Spóźniona relacja z ostatniego konkursu LGP w Klingenthal

Spóźniona relacja z ostatniego konkursu LGP w Klingenthal

*Długi tekst! Dużo zdjęć!

Po prawie miesiącu od konkursu w końcu mam czas napisać porządną relację z podróży. Wsiadając o 5:52 do pociągu jeszcze nie wiedziałam co mnie czeka, oprócz strachu, frustracji i wielkiej samotności podczas podróży. Tak to jest, jak jest się szalonym i chce jechać wszędzie tam gdzie się da, a nikt więcej twojej namiętnej pasji nie podziela (lub robi to kibicując sprzed ekranu komputera).



W sobotę złapałam więc pociąg  do Zgorzelca i stwierdziłam, że na miejscu przejdę się na dworzec w Goerlitz. Bo przecież to tylko pół godzinki spacerem. Błąd numer 1. Po pierwsze wydrukowana mapka z Google Maps pokazywała tyle co nic. Po drugie korzystając z Map na Lumię doszłam praktycznie do dworca autobusowego po czym zorientowałam się, że to chyba jednak poszłam zbyt w prawo, a powinnam iść w drugą stronę. Aczkolwiek muszę przyznać, że Goerlitz to bardzo ładne miasteczko i znalazłam piękne miejsca po prostu się w nim gubiąc. Dworzec kolejowy znalazłam po prawie godzinie, ale i tak została mi kolejna na siedzenie i czekanie na pociąg.








Bilety na pociągi po terenie Niemiec kupiłam na bahn.de korzystając z oferty dowolnej ilości przejazdów przez jeden dzień. Wyszło 23 euro, co jest naprawdę dobrą ceną, jak za 3 pociągi, którymi miałam do Klingenthal dojechać. Najpierw czekała mnie jazda do Drezna, które lubią i żałuję, że nie miałam czasu wyjść do miasta. Przesiadka bezproblemowa. Potem musiałam przejechać do Zwickau. Dworzec średni, więc nie polecam tutaj sobie zostawiać dużo czasu na przesiadkę. I w końcu prawdziwie podmiejski pociąg do Klingenthal. Przy zmianie motorniczego zaczęłam panikować, ponieważ nie wiedziałam gdzie jedziemy, a w pociągu byłam sama. Błąd numer 2. Nigdy nie panikować w niemieckich pociągach, oni wiedzą co robią i jak na rozkładzie jest, że jedzie tam, to tam dojedzie.





Dworzec pociągowy w Klingenthal to tak naprawdę wiata i peron, ale byłam na to przygotowana. Zaraz obok dworca podjeżdżają podmiejskie autobusy, skąd można dojechać na skocznię. Do mojego hotelu miałam dosłownie 3 minuty na piechotę z tego miejsca. Ale na skocznię już 5 km, więc sprawdziłam rozkład autobusów, gdzie teoretycznie nic nie  było. Po marudziłam na facebooku, że tu nic nie jeździ, nie ma wifi i wgl katastrofa i chcę do domu.






I tak musiałam pospacerować po mieście, choćby po to, aby zrobić zakupy na powrót, bo w niedziele i święta (które wypadało w poniedziałek akurat) sklepy są zamknięte. Przy tej okazji odkryłam, że jedne działające na moim telefonie wi-fi jest pod kebabem, ewentualnie 50 m dalej na krzyżowaniu i pod klubem. Ale nigdzie więcej wi-fi nie udało mi się złapać. Dlatego polecam kupić sobie zawczasu pakiet internetu w roamingu. Warto jeszcze mieć na uwadze, że to takie ghost town. Jak spotkacie 10 ludzi na ulicy to idźcie grać w Lotto. Dobrze to widać po zdjęciach, które robiłam między 16 a 18 w sobotę.





Przejdźmy teraz do dnia konkursu. Dojazd zapewniały zarówno podstawione autobusy jak i miejska komunikacja. Ja wybrałam to drugie ze względu na pasującą mi godzinę. Bilet na autobus to chyba 1,5 euro, ale jest to bilet na 45 minutowy przejazd. Na skocznię jedzie się o wiele krócej. Pod skocznią jest też całkiem spory parking na samochody. Po zawodach praktycznie od razu podjechały autobusy, które miały różne trasy przejazdu, dlatego zawsze warto zapytać kierowcę czy dojedziemy na jakiś przystanek.







Jak na każdych zawodach panuje tu zasada kto pierwszy, ten pod barierką. Część początkową - trening, kwalifikacje, przesiedziałam w połowie betonowych stopni. Potem z koleżankami z okolic Klingenthal zeszłyśmy na barierki. Dzięki uprzejmości jednej osoby miałyśmy na nich miejsce i mogłyśmy się wymieniać, gdy któraś chciała autograf, albo po prostu pogadać ze skoczkiem. Jak dla mnie jest to najlepsze miejsce, ponieważ widać dosłownie na wprost całą skocznię, plus wystarczy się lekko wychylić z barierki, aby zobaczyć kto idzie ze skoczni, a kto kręci się w okolicy domków.






Przebieg zawodów to już chyba wszyscy znają. Ale lejący deszcz podczas drugiej serii sprawił, że wszyscy mieli dość i każdy chciał do domu. Po zawodach wszyscy bardzo szybko zaczęli wychodzić. Z tego co mi wiadomo część ekip też od razu ze skoczni jechało do domu.


Wracałam do domu na drugi dzień. Złapałam w panice pociąg z Klingenthal do Sokolov, który na rozkładzie miał wpisane Kraslice jako stację końcową, czyli 1 stację zaraz za granicą. Ale w internetowym rozkładzie pokazywało mi, że jedzie do Sokolov, więc tego się trzymałam. Bilet kosztował mniej niż 2 euro. Proponuję nie dawać sobie dużo czasu na przesiadkę w Sokolov, bo dworzec jest średni. Ale kilka minut na piechotę dalej jest centrum miasta i coś do zwiedzania. Z Sokolov złapałam bus Students Agency (polecam!) do Pragi, a w Pradze posiedziałam chwilę na Uan Florenc czekając na Polskiego busa. Tip: na kartce od toalety będzie rabat do Burger King.







Jeśli chodzi o praktycznie strony wyjazdu warto też skoczyć dosłownie 1 km dalej do Czech do restauracji. Pierwsza i druga z brzegu przy głównej drodze są bardzo dobre i cenowo połowę tańsze w porównaniu do tego samego posiłku w Niemczech. Praktycznie wszyscy mówią po angielsku, ale warto znać podstawy niemieckiego, dzień dobry, do widzenia, dziękuję, czy ten autobus jedzie do, tak, nie czy chociażby liczby (ceny). Dobrze jest mieć też drobne korony i dużo monet po 50 euro centów, ponieważ tylko takimi zapłacimy w automatach do toalet.

Mam dla was znalezioną opcję taniego dojazdu na grudzień: http://jakdojadedo.blogspot.com/2016/11/klingenthal-wyjazd-grudniowy.html

Chociaż sama będę jechała samochodem i nocowała w Czechach, ponieważ zwyczajnie ceny noclegów Klingenthal albo są przerażająco drogie jak 165 euro/2 noce, albo ich nie ma, bo zostały zarezerwowane pod tak zwane "special offers". Dlatego polecam w grudniu spać właśnie przy granicy, ale po czeskiej stronie i przejść się 1 -1,5 km do Klingenthal na autobus na skocznię albo nocować kilka stacji kolejowych wcześniej i podjechać na konkursy pociągiem po zostawieniu rzeczy w hotelu.
Lillehammer dwa razy w pół roku

Lillehammer dwa razy w pół roku

Norwegia to piękny kraj, który warto odwiedzić nie tylko dlatego, że rozgrywane tam będą konkursy Pucharu Świata w skokach narciarskich, ale też dla gór, fiordów i dzikiej natury. Jednak wracając dla powodów, z których powstaje ten wpis mam dla was informacje i ceny jak dojechać do Lillehamer w grudniu (za konkursy w Niżnym Tagile) oraz w marcu kiedy to odbędzie się pierwsza edycja Turnieju Norweskiego. W oby przypadkach warto zdać się na samolot i tanie loty.

Daty zawodów: 10-11.12.2016 



Wyjazd 9.12.2016, powrót 12.12.2016


Najtańsze loty znajdziemy z tych lotnisk:

Warszawa Modlin - Oslo Torp - Warszawa Modlin,  Ryanair  cena 108 zł

wyjazd 9.12., odlot 13:00, przylot 14:45,

powrót 12.12, odlot 8:50, przylot 10:40

Gdańsk - Oslo Torp - Gdańsk, Ryanair, cena 76 zł

wyjazd 9.12., odlot 14:50, przylot 16:10,

powrót 12.12, odlot 16:35, przylot 18:05

Kraków - Oslo Torp - Kraków, Ryanair cena 222 zł

wyjazd 9.12., odlot 12:15, przylot 14:10,

powrót 12.12, odlot 14:35, przylot 16:35


Oslo Lotnisko Torp - Oslo S pociagi

Przewoźnik nsb.no - pociągi odjeżdżają praktycznie co pół godziny, cena max. 266 koron norweskich

Wyjazd 9.12:

Powrót 12.12:







Oslo - Lillehammer

Przewoźnik nsb.no, stacja Oslo S. Pociągi jeżdżą co 30-60 minut, cena 220-280 koron

Wyjazd 9.12:


Powrót 12.12:



W skrócie> Lecimy do Oslo Torp, tam łapiemy pociąg do Oslo S, przesiadamy się na tej stacji na pociąg do Lillehamer i gotowe! Jesteśmy na miejscu jeszcze w piątek. Wracamy w poniedziałek tą samą trasę. Najpierw pociąg z Lillehamer do Oslo S, potem przesiadka na pociąg do Torp i łapiemy swój lot do Polski.
Engelberg + zwiedzanie Szwajcarii

Engelberg + zwiedzanie Szwajcarii

Żeby dojechać do Engelbergu niestety trzeba będzie spędzić wiele godzin w autokarze albo wydać ponad tysiąc złotych na same pociągi i samolot, żeby tam dotrzeć. Nie mniej jadąc autokarem czy lecąc z PL Lot potrzebny będzie tylko wolny poniedziałek.

Data zawodów: 17-18.12.2016 (I seria konkursowa zaczyna się o 16:00)



Wyjazd

I. Miejsce wyjazdu: Wrocław

biletyautokarowe.pl 16.12 Wrocław - Lucerna, odjazd 19:45, przyjazd 10:00, cena w 2 strony 520 zł

fahrplan.sbb.ch 17.12 Lucerna - Engelberg, odjazd 11:10, przyjazd 11:53, cena 75 zł

II. Miejsce wyjazdu: Warszawa

lot.pl 17.12 Warszawa- Zurych, odlot 7:40, przylot 9:40, cena 339,07 zł

fahrplan.sbb.ch 17.12 Zurych Airport - Engelberg, odjazd 10:53, przyjazd 12:53, cena 164 zł





Powrót
(zawody powinny skończyć się około 16:00)

I. Do Wrocławia

fahrplan.sbb.ch 18.12 Engelberg - Lucerna, odjazd 18:01, przyjazd 18:49, cena 75 zł

biletyautokarowe.pl 18.12 Lucerna - Wrocław, odjazd 19:45, przyjazd 12:30

II. Do Warszawy

fahrplan.sbb.ch 19.12 Engelberg - Zurych Airport, odjazd 6:01, przyjazd 8:13, cena 164 zł

lot.pl 19.12 Zurych - Warszawa, odlot 10:20, przylot 12:15, cena 416,05 zł

*przy wariancie autokarem potrzebny jest 1 nocleg, przy wyborze lotu 2 noclegi.


TCS/Sylwester - Oberstdorf (Niemcy)

TCS/Sylwester - Oberstdorf (Niemcy)

Pojechać na Turniej Czterech Skoczni to marzenie nie jednej osoby, ale niekoniecznie trzeba  jechać na wszystkie konkursy! Można wybrać tylko jeden. Dzisiaj podpowiem wam jak najszybciej i najtaniej dojechać z Polski do Oberstdorfu. W kolejnych postach będą inne miasta, a na koniec wersja jak wyjechać na cały TCS i przemieszczać się między miastami bez auta.

Wracając do Oberstdorfu będzie to również wyjazd na Sylwestra!

Data zawodów: 30.12.2016 (1 seria konkursowa zaczyna się o 16:45)




Miejsce wyjazdu: Wrocław

Wariant nocnego przejazdu, wyjazd czwartek 29.12.2016

sindbad.pl 29.12 Wrocław - Monachium, odjazd 21:30, przyjazd 8:00

bahn.de 30.12 Monachium - Immerstadt - Oberstdorf, odjazd 9:19, przyjazd 11:40, cena 20 euro



Powrót w niedzielę 1.01.2017

flixbus.de 1.01.2017 Oberstdorf - Monachium, odjazd 12:30, przyjazd 17:30, cena ok. 88 zł

sindbad.pl 1.01.2017 Monachium - Wrocław, odjazd 18:45, przyjazd 6:15


Bilety na autokar Sindbad kosztują w promocji 289,90 zł w dwie strony.

p.s. potrzebne będą 2 noclegi z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę, jako że jest to Sylwester proponuję rezerwować je jak najszybciej.
Copyright © 2014 Jak dojadę do ? , Blogger