Relacja z wyjazdu - Zakopane Puchar Kontynentalny w skokach

Relacja z wyjazdu - Zakopane Puchar Kontynentalny w skokach

Zakopane to nie tylko zimowa stolica Polski, gdzie można w zimie szusować na nartach, a w lecie wybrać się na wycieczkę w góry. Jednak jest to też miejsce przeprowadzania zimowych konkursów w skokach narciarskich. Ale nie tylko poziomu Pucharu Świata, ale także Pucharu Kontynentalnego, który jest mniej oblegany przez kibiców, ale przynajmniej można pooglądać skoki na spokojnie. I taki też był cel mojej wycieczki. 

Do Zakopanego dojechać można bardzo łatwo. Polski bus, lokalne busy czy pociąg. Można wybierać. Mój wybór padł na nocny autobus Polskiego Busa, który z Wrocławia odjechał o 23:25, a w Zakopane był o 6:15. Co można robić o tej porze? Przede wszystkim przejść się po mieście, w którym nie ma jeszcze zbyt wielu ludzi na ulicach i zawędrować do McDonalds na poranną kawę i śniadanie. A potem w drogę do noclegu i na skocznie.


Słynne Krupówki o 7 rano nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia. Może dlatego, że całe życie mieszkam w górach i jestem przyzwyczajona do górskich chatek, domków stylizowanych na góralskie i wąskich uliczek w sam raz na spacer czy przejazd furmankom.








Kilka porannych zdjęć Kurpówek. Bez śniegu i przy szaroburej pogodzie chyba nic by nie zrobiło wrażenia.


Plac Niepodległości


Pomnik Pogromcy Krzyżaków Lud Góralski


Willa Jutrzenka


Widok na Tatry



Mały mostek




Wielka Krokiew - z bliska i z daleka

Pierwsze zdjęcia były robione w sobotę, po jednej nocy w niedziele rano przywitał nas widok śniegu wszędzie. Nie tylko na skoczni. A był to praktycznie środek marca ;)

Ogólnie Zakopane to ładne miasteczko, w którym trzeba mieć plan co zrobić, bo inaczej można się po prostu nudzić. Jak dla mnie jest to idealne miejsce na weekend, bo nie jeżdżę na nartach, więc wyjazd ogranicza się tylko do zwiedzania i chodzenia. Jeśli panujecie się wybrać na skoki narciarskie, zwłaszcza Puchar Świata radzę już rozejrzeć się za noclegami, bo im bliżej stycznia tym mniejsza szansa, że w samym mieście się je znajdzie.


Historia plecaczka podróżniczka

Historia plecaczka podróżniczka

Zaczęło się od wygranego w konkursie internetowym wyjazdu na tydzień do Nałęczowa. Zwyczajnie albo miałam za duże torby, albo za małe, a to był już czas kiedy z plecaków nie korzystałam, bo poszłam na studia. Na szczęście wyjazd był we wrześniu, więc wchodząc na zakupy do Tesco od razu wpadły mi w oko tanie plecaki Semi Line. Nie pamiętam ile kosztował, ale na pewno nie więcej jak 30 złotych. Tym sposobem nabyłam plecaczek podróżniczek, który przez 6 lat zwiedził ze mną spory kawałek Europy. I dopiero niedawno zaczął się psuć...


Muszę przyznać, że nie mam walizki. Ani jednej, nawet kabinówki. Wszystko co mam to damskie torebki o pojemności... całego mieszkania ;) oraz plecak. Obecnie dokupiłam torbę/plecak, ale o tym później. Po kilku wycieczkach z dużą torbą odkryłam, że jednak lepiej podróżuje się z plecakiem, dlatego ten sprzęt został moim podręcznym bagażem. W mój ulubiony plecak mogę się spakować równie dobrze na jeden dzień jak i na tydzień. Rekordem jest 10 dni w Słowenii, ale miałam jeszcze do tego pojemną damską torebkę.


Plecaczek podróżniczek towarzyszył mi w podróżach do:
  1. Nałęczów
  2. Ljubljana (wiele razy)
  3. Wrocław - Warszawa - Kraków - Bielsko Biała
  4. Głogów - Warszawa - Kraków - Lublin
  5. Warszawa (wiele razy)
  6. Wrocław (wiele razy)
  7. Słowenia 10 dni
  8. Słowenia Majówka 5 dni
  9. Berlin
  10. Trójmiasto
  11. Wisła (wiele razy)
  12. Poznań
  13. Warszawa - Praga - Wiedeń
  14. Rybnik
  15. Praga-Wiedeń
  16. Bischofshofen
  17. Salzburg
  18. Klingenthal
Jednak ten mały, uroczy, i niezwykle pojemny plecaczek został zastąpiony przez nowszy model. Nie oznacza to, że w ogóle już nie będę go używać, bo mam taki zamiar, ale na dłuższe wyjazdy spokojnie zapakuje się w to:


Torba plecak przeszła już dwa testy bojowe: Zakopane kiedy sypał śnieg i było dość zimno oraz Słowenię - Planica 2017. Torba jest znacznie większa od plecaczka i ma kilka intrygujących dodatków, które sprawiają, że jest wygodna w użytkowaniu.



Dla porównania zestawiłam ją z plecakiem. Jak widać nie jest to gigantyczna torba podróżna, a całkiem zgrabna jej wersja. Do tego z kieszonki zamieszczonej na spodzie wyciąga się szelki plecaka. Potem tej kieszeni można użyć do schowania np. ręcznika, kurtki albo swetra, czegoś miękkiego co podczas noszenia nie będzie wrzynać się nam w plecy. W środku torby jest jedna kieszeń na klapie oraz jedna mniejsza na boku. Do tego milion zaczepów na zawieszki. Plus długa rączka i dwie krótkie oraz uszka. I jak już pewnie wszyscy odkryli jest w moim ulubionym fioletowym kolorze.


W kolejnym poście z cyklu informacyjne pokażę wam swoje packing essentials takie jak niezwykły ręcznik, kosmetyczki czy super sposób na spakowanie butów i skarpetek :)

Weekend w Paryżu – jak go zorganizować, aby zaoszczędzić?

Weekend w Paryżu – jak go zorganizować, aby zaoszczędzić?

Tanie linie lotnicze cieszą się dużą popularnością wśród Polaków planujących wakacje za granicą. Przelot to jednak nie wszystko. Jeżeli planujesz weekend w Paryżu, to czas dowiedzieć się, jak go zorganizować, aby nie przepłacić.



Chcesz zregenerować siły po trudnym tygodniu i na chwilę zapomnieć o codziennych kłopotach? Weekend w jednej z europejskich stolic to świetny pomysł. Specjaliści przekonują, że zmiana otoczenia pozytywnie wpływa m.in. na nasze samopoczucie i kreatywność.

Zdecydowałeś się na Paryż? Atrakcji z pewnością nie zabraknie. Ponieważ jednak nawet weekendowy wyjazd może być bardzo kosztowny, sprawdź, jak go zorganizować, aby nie przepłacić.

Ile kosztuje lot do Paryża?

W przypadku weekendowego wypadu do Paryża najlepszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z oferty tanich linii lotniczych. Połączenia są z Gdańska, Warszawy, Poznania, Wrocławia i Katowic. Cena? Korzystając z promocji, bilet możesz nabyć już za ok. 50 zł w jedną stronę.

Gdy mowa o transporcie, to pozostaje jeszcze kwestia dotarcia do centrum Paryża. Samoloty tanich przewoźników lądują na lotnisku Paryż Beauvaias-Tille, które znajduje się w odległości ok. 90 km od Paryża. Najtańszym rozwiązaniem będzie skorzystać z transportu miejskiego. Możesz wybierać między pociągiem a autobusem, czym przy ten drugi środek transportu jest tańszy – bilet kosztuje ok. 14 euro, a czas podróży do centrum wynosi ok. 1 godzinę.

Czy wiesz, że…
Paryż co roku odwiedza ok. 30 milionów turystów z całego świata. Bardzo duży odsetek stanowią turyści z Japonii.
W Paryżu jest ponad… 800 księgarni i jeszcze więcej antykwariatów. To prawdziwa gratka dla miłośników książek.
Nazwa „Paryż” pochodzi od plemienia Paryzjów. Plemię to zamieszkiwało tereny dzisiejszego Paryża w III w. p.n.e.
Luwr to jeden z najczęściej odwiedzanych muzeum na świecie. Nie powinno to dziwić, jeżeli wziąć pod uwagę, że liczba zgromadzonym tam dzieł sztuki wynosi ponad 300 tysięcy.
Aby utrzymać sztuczną plażę nad Sekwaną, władze Paryża co roku sprowadzają kilka tysięcy ton piasku.
Paryskie metro jest w pełni zautomatyzowane, co oznacza, że na 16 działających liniach w pociągach nie zobaczysz maszynisty.
Katedra Notre-Dame, którą z pewnością odwiedzisz, bo jest jedną z chętniej odwiedzanych budowli, była budowana przez… 180 lat.
Tabela: opracowano na podstawie informacji zawartych na stronie: http://businessinsider.com.pl/lifestyle/podroze/paryz-historia-ciekawostki-metro-bilety-zabytki-zwiedzanie/5k6pfby (dostęp 07.03.2017).

Nocleg w Paryżu – gdzie zapłacisz najmniej?

W Paryżu jest wiele hoteli i hosteli. Możesz również wynająć kawalerkę lub nawet pokój w mieszkaniu osoby prywatnej. Miejsce noclegowe powinieneś zarezerwować, będąc jeszcze w Polsce. W ten sposób nie tylko będziesz wiedział, gdzie się zatrzymasz, lecz także zaoszczędzisz sporo czasu – na miejscu nie będziesz musiał szukać wolnych miejsc np. w hotelach. Jest to szczególnie ważne, jeżeli planujesz weekend w Paryżu w czasie, gdy odbywają się tam np. międzynarodowe wydarzenia kulturalne lub koncerty bardzo popularnych zespołów.

Rezerwacji np. pokoju hotelowego możesz dokonać, korzystając z jednego z serwisów pośredniczących w takich transakcjach. Alternatywą jest zarezerwowanie pokoju, korzystając ze strony internetowej hotelu lub hostelu, którym jesteś zainteresowany. Nie musisz przy tym znać języka francuskiego – większość hotelarzy pamięta o przetłumaczeniu zawartości stron internetowych na inne języki, w tym popularny angielski.

Ile gotówki potrzebujesz na weekend w Paryżu?
Na powyższe pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi – wszystko zależy od tego, jak planujesz spędzić weekend w Paryżu. Jeżeli chcesz zajrzeć do galerii sztuki czy innych najważniejszych obiektów, to musisz liczyć się z kosztem biletów. Atrakcyjnym cenowo rozwiązaniem jest nabycie karty Paris Museum Pass. To imienna karta, która pozwala na nieograniczone zwiedzanie ponad 60 muzeów i innych atrakcji znajdujących się na terenie Paryża. Kartę można nabyć m.in. w punktach informacji turystycznej i punktach informacyjnych działających przy muzeach.

Jeszcze więcej pieniędzy będziesz potrzebował, jeżeli twoim celem jest zrobienie zakupów w najlepszych francuskich butikach. Pozostaje również kwestia opłacenia posiłków i transportu. Jeżeli chodzi o posiłki, możesz zdać się na ofertę hotelu, w którym się zatrzymasz, możesz również jeść na mieście.

Podróżowanie taksówkami jest najdroższym – obok wynajęcia samochodu – rozwiązaniem. Ponieważ Paryż jest dobrze skomunikowany (do dyspozycji podróżnych są m.in.: autobusy, metro i ekspresowa kolej regionalna), to najlepiej zdecydować się właśnie na tę opcję. Aby zaoszczędzić na biletach, najlepiej zrobisz, nabywając bilet całodzienny lub kartę Paris Visite Pass. Kosz zakupu biletu całodziennego wynosi ok. 6 euro. Cena karty jest uzależniona m.in. od ilości stref, w których będziesz chciał się poruszać.

Jak płacić, będąc w Paryżu?

Przyzwyczaiłeś się do plastikowych kart w portfelu? Używanie karty płatniczej faktycznie jest bardzo wygodne, ale – czego musisz mieć świadomość – za granicą się nie sprawdzi. Dlaczego? Płacąc za granicą kartą płatniczą przypisaną do rachunku bankowego prowadzonego w złotówkach, musisz liczyć się nie tylko z prowizją, którą naliczy bank, lecz także niekorzystnym przewalutowaniem środków. W efekcie taki wyjazd może się okazać bardzo kosztowny.

Aby zminimalizować koszty wyjazdu i wydatków w Paryżu, najlepiej zrobisz, zaopatrując się w gotówkę jeszcze przed wyjazdem. Gdzie najkorzystniej zakupisz euro? Okazuje się, że w kantorze internetowym. To właśnie te podmioty pobierają najniższy spread, dzięki czemu kurs jest najkorzystniejszy.

Rkantor.com, czyli innowacyjne podejście do wymiany walut

W sieci znajdziesz co najmniej kilka kantorów internetowych, zatem pojawia się pytanie, który wybrać. Jeżeli nie posiadasz rachunku walutowego, to najlepiej zrobisz, korzystając z Rkantor.com. Dlaczego? Po stworzeniu swojego konta w tym kantorze, otrzymasz dostęp do Portfela Walutowego. To innowacyjne rozwiązanie, które pozwala wymienić różne waluty bez konieczności posiadania rachunku walutowego. Dodatkowo masz wiele możliwości, gdy mowa o wypłacie zakupionej waluty.
Rkantor.com to jednak więcej niż tylko wygoda, gdy mowa o wymianie środków – nie powinieneś zapomnieć o bezpieczeństwie. Ten kantor internetowy wyróżnia się pod tym względem, bo:
  • jego działania nadzoruje Komisja Nadzoru Finansowego (KNF),
  • korzysta z doświadczenia Raiffeisen Polbanku, który wyznacza standardy obsługi klienta,
  • jest audytowany przez firmę BDO Polska, która jest jedną z największych firm audytorskich na świecie,
  • połączenia z Rkantor.com są szyfrowane, a dodatkowo klient musi potwierdzić transakcję kodem, który otrzyma SMS-em na wskazany numer telefonu komórkowego.
Rkantor.com znalazł się również na pierwszym miejscu w rankingu niezależnego instytutu Polskiego Instytutu Badań Jakości. Instytut ten przeprowadził „Test kantorów internetowych 2017”.
Z poniższej tabelki dowiesz się, który kantor oferuje najwyższy poziom bezpieczeństwa.


Tabela pochodzi z raportu „Wymiana walut i przelewy online w 2017”.

Nie masz konta w Rkanto.com? Zarejestruj się, a otrzymasz punkty
Aby przekonać się, jak łatwe jest korzystanie z Rkantor.com, powinieneś założyć konto. Czynność ta zajmie ci zaledwie kilka minut. Od czego zacząć? Kliknij darmowa rejestracja w prawym górnym rogu, a następnie:
  • Wpisz adres poczty mailowej i ustal hasło, które będziesz używać, aby zalogować się na swoje konto w Rkantor.com. Jeżeli zakładasz konto z polecenia innego użytkownika, to dodatkowo wpisz podany przez niego kod polecający.
  • Potwierdź chęć rejestracji, klikając w link, który otrzymałeś na adres poczty elektronicznej.
  • Wybierz rodzaj Portfela Walutowego, z którego będziesz korzystać (najpewniej będzie to „osoba fizyczna”).
  • Uzupełnij dane osobowe, a następnie potwierdź je przelewem weryfikacyjnym.
Gdy zakończysz rejestrację, będziesz mógł w pełni korzystać z możliwości, jakie daje Rkantor.com.


Jak działa Rkantor.com?

Aktualnie Portfel Walutowy oferowany przez Rkantor.com jest prowadzony dla pięciu walut: EUR, GBP, CHF, USD i PLN. To właśnie takimi walutami możesz zasilić swoje konto.
Wyjeżdżając na weekend do Paryża, będziesz potrzebował gotówki w euro. Jak ją nabyć? Obsługa Rkantor.com jest bardzo intuicyjna – wystarczy zasilić Portfel kwotą w złotówkach, a następnie zakupić euro. Aby zasilić konto, możesz:
  • Wykonać przelew – wszystkie przelewy w PLN są darmowe. Jeżeli posiadasz rachunek walutowy w jednym z 14 banków współpracujących z Rkantor.com, to przelew również będzie bezpłatny.
  • Udać się do jednego z 263 oddziałów Raiffeisen Polbanku. W ten sposób Portfel Walutowy również zasilisz bez ponoszenia dodatkowych kosztów.
Posiadając środki na koncie, możesz zakupić euro. Gdy to zrobisz, pozostaje jeszcze kwestia wypłaty środków. Rkantor.com – w odróżnieniu od innych kantorów internetowych – daje ci więcej możliwości niż tylko zlecenie przelewu na konto walutowe. Jeżeli nie posiadasz takiego rachunku, to środki możesz wypłacić:
  • W oddziale Raiffeisen Polbanku – taka operacja jest darmowa.

  • W jednym z 6 500 bankomatów sieci Euronet – operacja będzie cię kosztować 2,5 euro.

Co ważne, korzystając z Rkantor.com, możesz też zlecić tani przelew walutowy, opłacając w ten sposób np. hotel.

Jeżeli pieniędzy zabraknie ci w Paryżu, wystarczy, że poprosisz najbliższych o zasilenie Portfela Walutowego. Po zakupie euro, będziesz mógł opłacić np. powrotny bilet samolotowy.

Ile kosztuje przelew walutowy? Okazuje się, że opłaty są bardzo atrakcyjne w porównaniu do opłat pobieranych przez banki.
Przelewy zagraniczne do 245 miejsc na świecie. Ile zapłacisz, zlecając przelew walutowy? Stawki są stałe – nie zależą od wysokości przelewanej kwoty i wynoszą:

1 EUR – przelew w EUR
3 USD – przelew w USD
2 GBP – przelew w GBP
3 CHF – przelew w CHF


Zbieraj punkty – walutę wymienisz bez spreadu
Czy wiesz, że teraz odpoczynek w weekend może być jeszcze tańszy? Już na start możesz otrzymać nawet 1 500 punktów, które będziesz mógł wymienić na walutę obcą bez spreadu. Jak otrzymać taką ilość punktów? Musisz wiedzieć, że punkty są przyznawane za:
  • Rejestrację. Po założeniu konta, otrzymasz 1 000 punktów.
  • Za polecenie Rkantor.com. Jeżeli polecisz np. znajomym Rkantor.com, a oni – zakładając konto – podadzą twój kod polecający, to na koncie każdego z was zostanie odnotowanych 500 punktów.
  • Za korzystanie z Rkantor.com. Regularne nabywanie walut oznacza kolejne punkty. Za każde 10 jednostek dowolnej waluty otrzymasz 1 punkt.
Posiadając punkty, możesz wymieniać walutę po średnim kursie bez spreadu.
Chcesz skorzystać z punktów od razu? Nic prostszego – przed dokonaniem transakcji zaznacz pole „Chcę wymienić punkty”.



Rkantor.com – przyda się nie tylko wówczas, gdy w planach jest weekendowy wyjazd

Z Rkantor.com możesz skorzystać nie tylko wówczas, gdy planujesz zagraniczny wyjazd i w związku z nim potrzebujesz waluty obcej. Czy często robisz zakupy w zagranicznych sklepach internetowych? A może spłacasz kredyt we frankach szwajcarskich i potrzebujesz stałego dostępu do tej waluty? Również w takich sytuacjach z powodzeniem możesz korzystać z oferty Rkantor.com. Zarejestruj się i sprawdź, ile możesz zyskać.
Idealne miejsce noclegowe w Lublinie - Dom na Podwalu

Idealne miejsce noclegowe w Lublinie - Dom na Podwalu

W Lublinie byłam wielokrotnie. W okolicznych miastach i na wsiach mam sporą część rodziny od strony taty, dlatego co roku w lecie jedziemy tam w celach rodzinnych. Jednak Lublin i ogólnie Lubelszczyzna to miejsce, które warto zwiedzić chociaż raz. Nic nie robi takiego wrażenia jak Lubelski Zamek z czarcią łapą, albo w lecie widok pól na których rosną sobie pomidory czy papryka. Już nie wspominając o chmielu, którego widok rozciąga się prawie przez całe województwo.



Jednak jak to z rodziną bywa każdy by chciał, aby to u nich zostań tydzień. Nie ma mowy. Cenię sobie wolność i swobodę, dlatego prawie nigdy nie nocuję u rodziny. Zawsze szukam miejsc, z których będę miała blisko albo do komunikacji publicznej, albo gdzie będzie parking pod nosem. Poza tym czasem wpadam też późnym wieczorem, aby następnego dnia pójść na koncert i kolejnego dnia nad ranem znikam, więc hotel to najlepsze wyjście.



Jednym z najlepszych miejsc, jakie można znaleźć w Lublinie jest Dom na Podwalu. Po pierwsze jest w samiutkim centrum miasta, praktycznie obok Zamku, a co za tym idzie około 300 m od dworca autobusowego. Wjazd samochodem jest jednak nieco utrudniony. Na Starym Mieście jest wiele wąskich dróżek, które albo są jednokierunkowe, albo tylko dla pieszych. Ale jadąc główną drogą, czyli Aleją Solidarności wystarczy skręcić w Aleję Unii Lubelskiej i "od góry" objechać starówkę, aby skręcić na Podwale.


Dom na Podwalu oferuje różne pokoje: jedynki, dwuosobowe, trzyosobowe, a nawet pokoje dla 4 osób. W każdym pokoju jest łazienka, dostęp do wi-fi oraz telewizja. Niektóre mają też własne mini salony. Poza tym co jest rzadkością w hotelach jest dostęp do aneksu kuchennego, gdzie można np. zrobić sobie herbatę. Było to dla mnie bardzo miłe zaskoczenie, bo w większości hoteli trzeba cokolwiek kupować w restauracji. Poza tym recepcja czynna jest od 7 rano do 24, co uważam za w zupełności wystarczające.

Ponieważ głównie podróżuje sama wybieram pokoje jednoosobowe. W Domu na Podwalu ceny takich pokoi zaczynają się od 120 zł za pokój Standard. Oczywiście jest wiele promocji, dzięki którym w tej samej lub bardzo podobnej cenie można wynająć pokój o wyższym standardzie. Rezerwacje oczywiście można robić telefonicznie lub e-mailowo. Mi jest jednak najwygodniej przez booking.

Jeśli wybieracie się niedługo do Lublina i jeszcze nie wiecie co zwiedzić może was zaciekawić ten blog: http://domnapodwalu.pl/blog/

Przygotuję oczywiście osobny post z relacją co zwiedzić, ale na pewno nie będzie to w tym miesiącu, zatem wszystkim wybierającym się tam np. na Święta Wielkanocne polecam inny blog do poczytania.
Spóźniony pociąg? Możesz dostać odszkodowanie!

Spóźniony pociąg? Możesz dostać odszkodowanie!

Opisywałam już jak dostać odszkodowanie za opóźniony lot. Jednak ta procedura dotyczy ułamka podróżujących. Zdecydowanie więcej osób cierpi na spóźnionych lub odwołanych pociągach. Ale i za to według UOKiK należy nam się odszkodowanie.



Kiedy i na co liczyć?

Jeśli pociąg zostanie odwołany lub opóźnienie wynosi minimum 60 minut przewoźnik ma obowiązek rozpatrzyć naszą reklamację i przyznać nam:

- zwrot  25% ceny biletu, jeśli opóźnienie wynosi od 60 do 119 minut,
- zwrot 50% ceny biletu, jeśli opóźnienie wynosi 120 minut i więcej.

Jednak można też liczyć na kontynuowanie podróży innym pociągiem przewoźnik a najbliższym możliwym terminie do miejsca docelowego albo też w terminie późniejszym.

Można więc uzyskać zwrot kosztu biletu, kontynuować podróż otrzymując nowy bilet od przewoźnika na inny termin, albo kontynuować podróż mimo opóźnienia, a potem złożyć reklamację.

Natomiast w wypadku opóźnienia pociągu dalekobieżnego międzynarodowego na terenie Unii Europejskiej, o minimum 60 minut przewoźnik musi zapewnić nieodpłatnie:

- napoje i posiłek, o ile jest to możliwe,
- pobyt w hotelu lub do innego miejsca zakwaterowania i transport z oraz na dworzec o ile jest taka potrzeba,
- jeśli opóźnienie wynika z przestoju na trasie przewoźnik musi zapewnić transport z pociągu na stację, o ile jest to fizycznie możliwe,
 - jeżeli nie można kontynuować podróży pociągiem przewoźnik musi zapewnić inny środek transportu.



Jak złożyć wniosek o odszkodowanie?

Warto wiedzieć, że mamy na to aż rok od momentu zajścia. Jednak trzeba mieć nie tylko bilet i wpisane na nim opóźnienie np. o której pociąg faktycznie przyjechał, ale też zaświadczenie o opóźnieniu, które można dostać na przykład w kasie, u konduktora albo kierownika pociągu. Z kolei przewoźnik ma miesiąc, aby odpowiedzieć. Gdy w tym terminie nie dostaniemy odpowiedzi albo skarga zostanie uznana za niesłuszną możemy wnieść skargę na samego przewoźnika do Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego.

Przewoźnicy, od których uzyskamy odszkodowanie

Nie od każdego przewoźnika otrzymamy odszkodowanie. Przepisy UE mówią o tym, że odszkodowanie można uzyskać w Polsce wyłączenie od przewoźników pociągów dalekobieżnych, czyli:

-EIP,
-EIC,
-IC,
-TLK,
-IR,

na trasach po UE:

-RE
-EC,
-EN.

Z przestrzegania tego przepisu są wyłączone pociągi podmiejskie, miejskie i regionalne np. Koleje Śląskie, trójmiejska SKM, Koleje Mazowieckie czy pociągi REGIO.

PLANICA PLANICA SNEZNA KRALJICA - jak dojechać?

PLANICA PLANICA SNEZNA KRALJICA - jak dojechać?

Planica to kultowe miejsce. Każdy fan skoków narciarskich chciałby tam pojechać chociaż raz i na żywo zobaczyć magię lotów. Co prawda taki wyjazd trzeba planować z rocznym wyprzedzeniem, aby mieć noclegi w Kranjskiej Górze, ale nawet jeśli dopiero teraz zdecydowaliście się jechać bez problemu znajdziecie nocleg w Kranj, Bled czy Lublanie, które są bardzo dobrze skomunikowane z Kranjską Górą.

Weekend skoków w Planicy zaczyna się od czwartkowych, porannych kwalifikacji. Dlatego też mój autorski plan podróży obejmuje wyjazd we wtorek wieczorem, aby w Słowenii być w środę. Owszem dałoby się wyjechać w środę wieczorem i być na 9 na miejscu, ale szczerze? Do Słowenii jedzie się kilkanaście godzin i po takiej podróży kilkoma środkami transportu po prostu trzeba odpocząć, aby mieć siłę spędzić kolejne 4 dni na skoczni.

Data zawodów: 23.03 (seria próbna przez kwalifikacjami zaczyna się o 9:00)



Wyjazd

Miejsce wyjazdu: Katowice

polskibus.com 21.03 Katowice - Wiedeń HBF, odjazd 22:00, przyjazd 5:20, cena 14 zł
oebb.at 22.03 Wiedeń HBF - Villach HBF odjazd 6:25, przyjazd 10:46, cena 19 euro
oebb.at 22.03 Vilach HBF- Jesenice   odjazd 12:53, przyjazd 13:33, cena 8,9 euro
bus 22.03  Jesenice - Kranjska Gora  odjazd 14:00, przyjazd 14:28, cena 3,10 euro




Powrót

Miejsce wyjazdu: Kranjska Gora

bus 26.03 Kranjska Gora - Jesenice odjazd 15:20, przyjazd 15:48, cena 3,1 euro
oebb.at 26.03 Jesenice - Villach odjazd 16:27, przyjazd 17:09, cena 8,9 euro
oebb.at 26.03  Villach - Wiedeń odjazd 17:14, przyjazd 21:35, cena 57,40 euro
polskibus.com 26.03  Wiedeń - Katowice odjazd 23:30, przyjazd 7:10, cena 69 zł
W ten sposób można być w poniedziałek rano w Polsce. Oczywiście można też wracać kolejnego dnia na spokojnie, ale jeśli ktoś musi być w poniedziałek w pracy albo tez nie chce płacić za kolejny nocleg jest to najlepsza opcja.


Ważne:

Warto mieć drobne monety euro, najlepiej całe 50 euro centów na toalety. Większość jest wyposażona w automaty, które przyjmują tylko taki pieniążek.

Średnia cena noclegów w okresie Planicy to 30 euro/osoba/noc. Większość miejsc noclegowych zapewnia śniadanie (czasem za dodatkową opłatą). Trzymając się tego planu potrzebne będzie 4 noclegi.

Na wyżywienie trzeba liczyć 10-15 euro dziennie na osobę. Przykładowo kawa kosztuje 1,2 euro, a burek na śniadanie 2,5 euro, obiad od 8 euro w górę.

Ale za to woda z kranu nadaje się do picia. Można więc do woli napełniać puste butelki taką wodą. Nie trzeba wydawać na mineralną w sklepie.
Wycieczki do Londynu - co zwiedzić w weekend?

Wycieczki do Londynu - co zwiedzić w weekend?

Londyn to miasto, które kusi do zwiedzenia każdą osobę. Po pierwsze to miasto wielu możliwości. Po drugie jest bardzo różnorodne. Po trzecie jest kultowe. Plusem przemawiającym za zwiedzeniem go jest również czas lotu i cena - 2 godziny, średnio za 200 złotych w dwie strony, a loty odbywają się codziennie z każdego dużego lotniska w Polsce. Jednak Londyn nie jest tanim miastem, więc ani transport po nim, ani noclegi tanie nie będą. Mimo to warto wybrać się na wycieczkę około weekendową albo puścić dziecko na szkolną wycieczkę do tego miasta.



Co zwiedzić w jeden weekend w Londynie?

Teoretycznie na zwiedzenie każdego miasta wystarczą trzy dni, ale praktycznie na Londyn to zdecydowanie za mało. Jednak ograniczając zwiedzanie tylko do kultowych atrakcji można się w jeden weekend wyrobić. Aczkolwiek na pewno pozostanie ochota na powrót i zwiedzenie miasta kolejny raz.



The National Gallery

Galeria Narodowa to główne muzeum, które powinniśmy zobaczyć w każdym kraju, do którego się wybieramy. Jednak to londyńskie jest sławne na cały świat i nie bez powodu.

Muzeum Madame Tussaud

Słynne Muzeum Figur Woskowych to pozycja do zwiedzenia chociaż raz w życiu. Jednak od razu muszę uprzedzić, że bilet jest stosunkowo drogi. Około 30 funtów za osobę.



Spacer od Green Park po London Eye

Zamiast jeździć drogą komunikacją miejską można się przespacerować. Zaczynając od Green Park można zwiedzić kilka popularnych miejsc. Idąc na południe wychodzi się wprost na Buckingham Palace czyli miejsce zamieszkania rodziny królewskiej. Wychodząc na wschód przechodzi się przez park St. James, a potem Parliament Square, gdzie zobaczyć można Big Bena.


Późnij wystarczy przejść mostem nad Tamizą i pójść na północ, aby wyjść na kolejną atrakcję London Eye. Szacunkowo taki spacer zabiera 30-45 minut, więc nawet bardzo oporna w zwiedzaniu na pieszo osoba powinna spokojnie tę trasę przejść.


Tower Bridge

Najlepiej by było przekroczyć Tamizę tutaj. Ale chociaż z daleka warto podziwiać sylwetkę tego cuda techniki, które świetnie działa po dziś dzień.



Camden Town

Jedna z najsłynniejszych dzielni Londynu. Powiedzieć alternatywna to za mało. Hipsterka? Nowoczesna inaczej? Jednym słowem: genialna. Kolory, mieszanka stylów, małe domki szeregowe, sklepiki. Wow.



Muzeum Historii Naturalnej

To punkt obowiązkowy. Nie ma, że nudzą nas muzea. Nie ma wymówki, że drogo, bo ... wstęp jest darmowy. Natomiast trzeba zarezerwować sobie co najmniej kilka godzin, aby je chociaż powierzchownie obejść.



The Making of Harry Potter

Kto nie jest fanem Harrego Pottera? No właśnie. Dlatego to miejsce jest tak często odwiedzane. Ale warto ze sobą mieć sakiewkę pieniędzy, bo wstęp nie jest tani, a te wszystkie pamiątki, które są w sklepikach są bardzo kuszące.



Baker Street 221 B

Obecnie znajduje się tu Muzeum Sherlocka Holmesa, ale najczęściej ludzie przychodzą zrobić sobie zdjęcia przed budynkiem.

Cóż wiem, że w wymienionych powyżej punktach powinno się znaleźć jeszcze pare miejsc między innymi China Town, ale nie oczekujmy cudu, że w weekend zdążymy to wszystko zwiedzić.


Wycieczki szkolne

Coraz bardziej popularne jest organizowanie wycieczek szkolnych za granicę. Najczęściej oferowane są one w szkołach średnich i gimnazjach (teraz chyba bardziej pasuje napisać w klasach ostatnich szkoły podstawowej). W ofertach biur podróży i szkół językowych można znaleźć między innymi wycieczki szkolne do Londynu i jest to bardzo dobry pomysł do omówienia z innymi rodzicami na wywiadówce. Fundując taką wycieczkę dziecku mamy pewność, że nie tylko będzie pod opieką profesjonalistów, którzy zapewnią zwiedzanie miasta, ale też dziecko będzie miało okazję podszlifować swoje zdolności językowe. A kto wie czy przy okazji kolejnego wyjazdu nie będzie już tłumaczem i przewodnikiem :)

Relacja z podróży - Bośnia i Hercegowina (bardzo dużo zdjęć)

Relacja z podróży - Bośnia i Hercegowina (bardzo dużo zdjęć)


Bośnia i Hercegowina bardzo często kojarzy się z ruinami, ludźmi biegającymi po ulicach z bronią czy po prostu krwawą rzezią. Owszem tak było w tym kraju i nie da się ukryć, że BiH nadal odbudowuje się po wojnie z lat 90-tych, ale od 1995 roku krajobraz znacznie się zmienił. A z roku na rok jest to coraz chętnie odwiedzany przez turystów kraj.




Obecnie jest to niemalże 5-milionowe państwo podzielone na 3 grupy etniczne i religijne: muzułmańskich Bośniaków, katolickich Chorwatów i prawosławnych Serbów. Mimo, że przeważają muzułmanie nie ma się co bać stereotypowych poglądów podawanych przez różnych, niekoniecznie sensownych ludzi, w tv czy internecie. Dementuję zdecydowanie jakoby był to kraj radykałów. Wręcz przeciwnie. Nie wiedziałam tam o wiele więcej restrykcyjnie przestrzegających zasad swojej religii kobiet niż w Polsce czy w Niemczech. Większość Bośniaczek nosi po prostu odpowiednie nakrycia głowy i szyi oraz zakrywające sylwetkę ubrania. Ale za to nadrabiają markowymi torebkami tak pięknymi, że mało nie padłam z zazdrości :)

Wróćmy jednak do powodów, dla których warto jechać do Bośni i Hercegowiny: widoki, pogoda, kawa, jedzenie, klimat. Starłam się to uchwycić na zdjęciach, ale nie jestem pewna czy to wyszło. W BiH byłam w sierpniu zeszłego roku, dlatego wszystkie zdjęcia są w letnim klimacie. Droga od Serbii do BiH wyglądała bajecznie, z wąwozami, górami dookoła i zielenią.







Pierwszy punkt turystyczny Visegrad znany najbardziej z Mostu na Drinie oraz miasta w mieście - Andrićgad, specjalnie wybudowanej części miasteczka przez Kusturicę.





Kolejny punkt podróży - Sarajewo! Tu jest wszystko, nawet nowoczesne wieżowce i biurowce, ale też mnóstwo zabytków, samochodów, ludzi z wszystkich krajów świata i jedzenie.



Warto też wejść do muzeum w Ratuszu. Bilet ulgowy kosztował 2 KM. Zwyczajnie powiedziałam, że poproszę studencki i bez okazywania legitymacji taki dostałam.








Najbardziej znane jest stare miasto, gdzie można znaleźć też rynek z dosłownie wszystkim łącznie z dywanami, chustami, tygielkami do kawy i lampami. Meczety również są na każdym kroju, ale równie częste są kafany i kluby. Ale też można znaleźć "sarajewskie róże". Ślady po bombach spadających na miasto zamalowane ku pamięci czerwoną farbą.






Złota rybka! To miejsce jest świetne! Musicie tam iść na kawę, po prostu musicie! Tak w toalecie naprawdę znajdziecie wszystko :)






Tunele. Dzięki tym tunelom udało się przeżyć jakoś wojnę. Służyły do transportu żywności, broni, schronienie dla ludzi. Dzisiaj są nieczynne, ale to jedno z najbardziej poruszających miejsc w Sarajewie przypominające o tym, co działo się w latach 1992-1995.





A na koniec panorama miasta. Sarajewo leży pomiędzy wzgórzami, więc wystarczy wjechać na jedno, aby widzieć całe miasto jak na dłoni.





Jablanica to miejsce, gdzie sprzedaje i serwuje się najlepszą jagnięcinę w całej BiH. Po jednym kęsie skojarzyłam sobie to co mam na talerzu z jagniątkiem i tyle było z jedzenia, ale widok z restauracji niesamowity! Toaleta też... coś jak brodzik z dziurą i wisząca z sufitu spłuczka na łańcuszku. Niby nic nowego, ale w dobrej restauracji spodziewałam się czegoś bardziej europejskiego.





A dalej był Mostar! Przyznam, że to było jedno z miejsc na mojej "Must visit". Kamienny most, klimatyczna alejka ze straganami i to tyle. Widok bardzo ładny, sklepikarze mówiący po polsku i dobra kawa. Idealne miasto na jeden dzień i wieczór.




Park Wodospadów Kravica to chyba moje ulubione miejsce (zaraz po Sarajewie). Wstęp kosztuje o ile się nie mylę 4 KM, plus parking 1 KM. Na pewno mało ;) Woda jest zimna, bo w końcu rzeczna jakby nie patrzeć, ale jest płycizna, jest głęboka woda i są prądy, więc trzeba uważać.



Średniowieczna twierdza Pocitelj po dość męczącej, ale krótkiej wspinaczce oferowała piękny widok na rzekę Neretwę.

Warto wiedzieć:

Ceny są niższe niż w Polsce. Walutą jest marka konwertybilna, w skrócie KM. Jedno euro to 1,95 marki, czyli w skrócie 1 euro = 2 KM, 1 euro = 4 PLN, czyli 4 PLN = 2 KM. Wystarczy ceny dzielić przez 2, aby uzyskać przybliżoną cenę w walucie polskiej. Nie jestem pewna czy w Polsce kupimy KM, przynajmniej u mnie w Jeleniej Górze jest to niemożliwe. Dlatego brałam ze sobą euro i wymieniałam je na miejscu w mini kantorkach. Albo wypłacałam pieniądze z bankomatu.

Wjechać można na dowód osobisty albo paszport, ale polecam dawać dowód. Nie zdziwcie się jak na granicy zaczną wyczytywać po... drugim imieniu!

Woda jest bardzo czysta. Praktycznie każdy pije kranówkę. Nie zdziwcie się więc, że ludzie normalnie jak gdyby nigdy nic podchodzą nawet do miejskich fontann czy specjalnych kraników i nabierają wody w butelkę lub od razu piją z ręki. Spokojnie można ją pić - testowałam i żyje.

Jak dojechać? Cóż to już jest materiał na kolejny post, który na pewno pojawi się jeszcze przed sezonem urlopowym.



Copyright © 2014 Jak dojadę do ? , Blogger