Zegarek dla podróżnika

Zegarek dla podróżnika

Jaki powinien być zegarek dla podróżnika? Przede wszystkim wytrzymały, posiadający wiele dodatkowych i niezwykle przydatnych funkcji oraz designerski. Jak więc wybrać spośród tylu zegarków wybrać te, które dla podróżnika sprawdzą się najlepiej? Polecam przeczytać niniejszy artykuł, a dowiecie się jakie marki sprawdzą się idealnie dla podróżujących. 



G-Shock
Zegarki tej marki są utrzymane w ponadczasowym, sportowym stylu. Oprócz tego modele G-Shock są niezwykle wytrzymałe co z pewnością doceni każdy podróżnik. Nigdy przecież nie wiadomo jakie warunki spotkają nas podczas podróży, więc zarówno my jak i nasze zegarki powinniśmy być niezwykle wytrzymali. Zegarki G-Shock mają szkiełko mineralne, które jest odporne na stłuczenia i pęknięcia. Co więcej, posiadają dużą wodoszczelność, która przetrwa niejedno zanurzenie w wodzie. Dodatkowymi udogodnieniami jest rozbudowany kalendarz, alarm, timer, stoper, czas światowy i dobowy oraz pomiar prędkości. Zegarki te posiadają także specjalny system, który zabezpiecza nasz produkt przed wstrząsami i uderzeniami. Inną funkcją, które niewątpliwie może przydać się podróżnikowi jest długa żywotność baterii. Ta wytrzymuje nawet na 2 lata. Zegarek posiada także specjalne podświetlenie LED, które pokaże Ci godzinę niezależnie od panujących warunków. W tym modelu dużą innowacją jest funkcja Magnetic Resistance. Dzięki niej nasz zegarek jest chroniony przed działaniem pola magnetycznego Ziemi, które mogłoby negatywnie wpływać na jego działanie.
Baby-G
Czyli linia zegarków marki Casio. Jest to kolekcja przeznaczona dla kobiet. Zegarki z tej kolekcji nadają się świetnie dla kobiet aktywnych ale także dla podróżniczek. Zegarki Baby-G posiadają niezwykle podobne funkcje do zegarków G-Shock. Oprócz nich są wyposażone także w podwójny czas czyli jego pomiar w różnych strefach czasowych, chronograf oraz krokomierz. Dodatkowo modele te są niezwykle wytrzymałe i posiadają kobiece kolory. Jestem więc pewna, że każda z Was znajdzie w tej linii coś dla siebie. Ja mam dwa modele: BA-110 i BG-6903 i z obu jestem tak samo zadowolona.
Timex
Mimo, że zegarki tej marki posiadają nieco mniej funkcji niż ich poprzednicy, to także zasługują na naszą uwagę. Na nią zasługuje szczególnie podświetlenie indiglo, które posiadają niektóre z modeli tej marki. Taka funkcja umożliwia podświetlenie od spodu co może okazać się niezwykle przydatne podczas podróży. Dodatkowo niektóre modele zegarków Timex (szczególnie te przeznaczone dla sportowców) posiadają funkcje podobne do wyżej opisanych zegarków. Ja mam klasyka na pasku, który ma podświetlenie. Zegarek jest bardzo cienki, więc bez problemu mieści się pod mankietem bluzy, kurtki, swetra czy nawet kilku innych warstw i nie gniecie ;)
Zegarki dla podróżnika powinny być wytrzymałe oraz posiadać wiele przydatnych funkcji. Wyżej wymienione modele i marki z pewnością idealnie sprawdzą się zarówno podczas tych dłuższych jak i krótszych podróży. Zachęcamy więc wszystkich podróżujących do zapoznania się z ofertą tego sklepu: https://zegarkistyle.pl/zegarki-casio ponieważ wszystkie moje zegarki kupiłam właśnie tam.
Krople do oczu Hyabak - co warto o nich wiedzieć?

Krople do oczu Hyabak - co warto o nich wiedzieć?

Pakując się na wyjazd zawsze czegoś zapominam. Nawet jeśli wcześniej robię sobie listę rzeczy do zabrania. Bardzo często już jadąc autobusem czy pociągiem mam wrażenie, że czegoś zapomniałam. Ale nie tylko ja. Każdy z nas notorycznie o czymś zapomina. Bierzemy ze sobą na wyjazd leki, produkty do pielęgnacji ciała, ale nie bierzemy nic do pielęgnacji oczu. Ostatnio zdarzyło mi się zapomnieć okularów przeciwsłonecznych i to akurat kiedy jechałam na festiwal OWF, który odbywał się na świeżym powietrzu i to od godzin popołudniowych, więc słońce jeszcze mocno świeciło. Ale czy same okulary to wystarczająca ochrona dla oczu? Moim zdaniem nie. Potrzebny jeszcze jest środek, który będzie pielęgnował samo oko, a nie tylko je chronił. Do tego roku nie korzystałam z kropli do oczu. I to był błąd. Dlaczego?


Po pierwsze, podróżując korzystamy ze środków komunikacji wyposażonych w klimatyzację lub ogrzewanie. A to może wysuszać oko, doprowadzać do łzawienia czy po prostu uczucia dyskomfortu. Po drugie, czasem noszę okulary, czasem soczewki kontaktowe, a wtedy oko potrzebuje dodatkowego nawilżenia. Po trzecie, pracując jako freelancer długie godziny (średnio od 9.00 do 23.00) spędzam przy komputerze, więc nie oszczędzam swoich oczu.




Nawilżających kropli do oczu HYABAK 0,15% z hialuronianem sodu zaczęłam używać po powrocie z Moto GP w Brnie. Pewnie większość z was nie wie, ale jadąc na zawody tego typu spędza się trzy dni na torze praktycznie od 9 rano do 16. Obojętnie czy jest deszcz czy świeci słońce. W tym roku był i deszcz, i ostre słońce oraz temperatury powyżej 30 stopni, co mimo noszenia okularów UV400, spowodowało, że po powrocie moje oczy były suche i bolały. Dlaczego akurat krople nawilżające HYABAK? Po pierwsze dlatego, że można ich używać także nosząc soczewki kontaktowe.



Ponadto posiadają okulistyczny filtr UV oraz innowacyjny system ABAK dający gwarancję sterylności bez konserwantów i dodatkowo kropli można używać 3 miesiące po otwarciu butelki.. Zastosowano tutaj także unikalną formułę hypotoniczną, dzięki której szybko odczujemy ulgę i komfort na naszych oczach.



Po ponad 5 tygodniach używania mogę powiedzieć, że krople u mnie się sprawdzają. Pomogły na problem suchego oka po powrocie z Brna, ale też wzięłam je na wycieczkę jednodniową do Wrocławia czy po prostu na wylegiwanie się w słońcu na ręczniczku. Mi osobiście wystarczy zakropienie oka raz dziennie, wpuszczając jedną kroplę. Oczy są nawilżone, nie łzawią, a opakowanie jest tak proste w użytku, że mogę krople aplikować jedną ręką. Naprawdę nie czuję już dyskomfortu nawet długo siedząc przy komputerze czy biegając po słońcu, kiedy staram się zrobić zdjęcia czy coś zwiedzić. Zupełnie nie wiem dlaczego wcześniej nie używałam kropli nawilżających do oczu, ale teraz z pewnością będzie to stały produkt w mojej kosmetyczce.
Relacja z wyjazdu - Gdynia Orłowo

Relacja z wyjazdu - Gdynia Orłowo

Jadąc do Trójmiasta większość osób skupia się na zwiedzeniu Gdańska, który ma bardzo ładną starówkę, słynną fontannę z Neptunem oraz Żurawia. Do tego sporo osób wybiera plaże między Gdańskiem a Sopotem. Punktem koniecznym do odwiedzenia jest też molo w Sopocie. Ale czy naprawdę warto odwiedzać wszystkie te miejsca, w których podczas wakacji jest multum turystów? Tak, bo warto je zobaczyć chociaż raz. Jeśli jednak wybieramy się w okolice Trójmiasta po raz kolejny warto wybrać się do Orłowa, jednej z dzielnic Gdyni.


Orłowo to południowa dzielnica Gdyni, gdzie tak naprawdę nie ma nic ciekawszego od klifu, mola i centrum handlowego. Plaża również wygląda przyjemnie. Można tu znaleźć też kilka kościołów oraz zabytkowe wille. Przez wiele lat funkcjonował tu też klub taneczny Maxim... fani Lady Punk powinni go znać z piosenki. Po lewej stronie klifu stoi też opuszczony hotel. O ile dobrze pamiętam został zamknięty, albo nawet nigdy nie otwarty z powodu ruchów klifu, które mogą w przyszłości doprowadzić do zawalenia się hotelu oraz zniszczenia samego klifu.




Plaża i molo Orłowskie, a w tle już widać nawet Gdańsk.





Na klif wchodzi się ścieżką bardzo łatwą do znalezienia. Są dostępne dwa szlaki zielony i żółty. Oboma teoretycznie można dojść do Gdyni Centrum, Głównej jak zwał tak zwał. Jednak przeszłam jedna ze ścieżek i po drodze trafiłam na urywającą się w połowie lasu ścieżkę, odcinek który trzeba było przejść betonowym fundamentem chyba płotu, choć przęsła były wycięte przy betonie, a fundament miał szerokość może z 30 cm oraz zeskakiwać z niego na plażę (jedyne 1,5 m wysokości). Dlatego też nie polecam zapuszczać się na tę ścieżkę z małymi dziećmi. A przynajmniej tę, która prowadzi po klifie najbliżej morza.


Jednak udało mi się dojść do Gdyni Centrum na piechotę z Orłowa, choć nie było to aż tak łatwe jak można było się tego spodziewać. Bo przecież tam są ścieżki! W tym momencie serdecznie pozdrawiam też koleżanką, z którą zrobiłyśmy sobie ten spacer :)

Polecam Orłowo tym osobom, które nie chcą czuć się jak sardynka w puszce na słynnym sopockim molo i liczą na widoki niczym z lazurowego wybrzeża. Zdjęcia robiłam podczas długiego czerwcowego weekendu dlatego nie było jeszcze tak wielu plażowiczów ;)

Relacja z podróży - Słowenia  PŚ Planica Kranjska Gora

Relacja z podróży - Słowenia PŚ Planica Kranjska Gora

Co prawda konkursy w Planicy były 3 miesiące temu, ale dopiero teraz mam chwilę, aby opisać wszystko w miarę szczegółowo. Poza tym to już ten czas, kiedy warto pomyśleć o tym czy pojedziemy tam za rok czy nie. Uwierzcie mi warto nawet na 9 miesięcy wcześniej zarezerwować noclegi na kolejną Planicę, bo Kranjska Gora nie jest duża i jak obudzicie się w marcu, że chcecie jechać to będziecie spać co najwyżej w Bledzie, Ljubljanie albo po austriackiej stronie.


Jak i czym dojechać?

Jak dojechać do Planicy można było znaleźć w tym poście -> http://www.jakdojadedo.info/2017/03/planica-planica-snezna-kraljica-jak.html
Ja jednak osobiście wolę jeździć przez Ljubljaną, dlatego złapałyśmy pociąg z Wiednia do Ljubljany, a potem autobus prosto do Kranjskiej Gory.

Ja na podróż w dwie strony wydałam około 80 zł i 85 euro. Nocleg kosztował mnie 177 euro za 5 nocy ze śniadaniem.

Autobusy z Kranjskiej Gory do skoczni narciarskiej są darmowe. Jeździ ich dużo w dwie strony, więc nie ma problemu z dojazdem.

Kranjska Gora



Kranjska Gora to bardzo małe, kameralne miasteczko. Jest kilka fajnych restauracji i bar. Ceny są przyzwoite jak na Słowenię. Warto jednak założyć budżet 10 euro na obiad, plus w zależności co lubimy na śniadanie dobre 2-5 euro na burek i kawę. Piwo w barze kosztuje 2,5 euro.


Najbardziej charakterystyczne miejsce w KG to kościółek.



Do tego piękny jest też widok na góry, o ile nie są zachmurzone. Na terenie Kransjkiej Gory leży też jezioro Jasna. Z bardzo charakterystyczną górską kozicą czy koziorożcem.





Planica

Nie da się jednak ukryć, że najbardziej pożądanym punktem wycieczki była skocznia w Planicy. Bilety na kwalifikacje i 3 dni konkursów kosztowały mnie 79 euro.






Pomijając, że sama skocznia jest bardzo ładna to warto zwrócić uwagę na otaczające ją góry, które są po prostu przepiękne.

Tipy na drogę

Warto zacząć szukać noclegów zaraz po wakacjach. Można skorzystać z booking, z airbnb albo hotels. Na okres Planicy ceny zaczynają się od 30 euro/noc/osoba. Ale może uda wam się znaleźć coś taniej wioskę obok. Z dojazdami nie ma problemu. Przez okoliczne wioski przejeżdżają rejsowe autobusy, które podwiozą was za drobną opłatą w postaci biletu do KG, gdzie czekać będą podstawione i darmowe autobusy. Można też jechać autem. W KG wszystkie miejsca parkingowe w tym roku były za darmo. Jednak pod samą skocznię nie podjedziecie. I tak trzeba będzie zostawić samochód na parkingu przy głównej drodze i iść albo skorzystać z darmowego autobusu.

Konkursy i kwalifikacje są z rana (wyjątkiem jest piątek), więc na popołudnie można zaplanować inne atrakcje jak zwiedzanie okolicznych miast i punktów widokowych. Niedaleko są chociażby słynny Bled, jezioro Bohinj czy jedno z większych miast w Słowenii - Kranj. Do Ljubljny jedzie się 2 godziny autobusem, autem zdecydowanie szybciej, bo autostradą już od Jesenic. Dlatego spokojnie można objechać te rejony po porannych zawodach. Co szczerze polecam, bo KG jest taka mała, że można ją obejść w każdą stronę w 2 godziny. Jeszcze na terenie KG, ale dobre 20 minut spacerem od miasteczka jest też położone jezioro Jasna. Przy ładnej pogodzie zdecydowanie warto wybrać się tam na spacer.



Relacja z wyjazdu - Zakopane Puchar Kontynentalny w skokach

Relacja z wyjazdu - Zakopane Puchar Kontynentalny w skokach

Zakopane to nie tylko zimowa stolica Polski, gdzie można w zimie szusować na nartach, a w lecie wybrać się na wycieczkę w góry. Jednak jest to też miejsce przeprowadzania zimowych konkursów w skokach narciarskich. Ale nie tylko poziomu Pucharu Świata, ale także Pucharu Kontynentalnego, który jest mniej oblegany przez kibiców, ale przynajmniej można pooglądać skoki na spokojnie. I taki też był cel mojej wycieczki. 

Do Zakopanego dojechać można bardzo łatwo. Polski bus, lokalne busy czy pociąg. Można wybierać. Mój wybór padł na nocny autobus Polskiego Busa, który z Wrocławia odjechał o 23:25, a w Zakopane był o 6:15. Co można robić o tej porze? Przede wszystkim przejść się po mieście, w którym nie ma jeszcze zbyt wielu ludzi na ulicach i zawędrować do McDonalds na poranną kawę i śniadanie. A potem w drogę do noclegu i na skocznie.


Słynne Krupówki o 7 rano nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia. Może dlatego, że całe życie mieszkam w górach i jestem przyzwyczajona do górskich chatek, domków stylizowanych na góralskie i wąskich uliczek w sam raz na spacer czy przejazd furmankom.








Kilka porannych zdjęć Kurpówek. Bez śniegu i przy szaroburej pogodzie chyba nic by nie zrobiło wrażenia.


Plac Niepodległości


Pomnik Pogromcy Krzyżaków Lud Góralski


Willa Jutrzenka


Widok na Tatry



Mały mostek




Wielka Krokiew - z bliska i z daleka

Pierwsze zdjęcia były robione w sobotę, po jednej nocy w niedziele rano przywitał nas widok śniegu wszędzie. Nie tylko na skoczni. A był to praktycznie środek marca ;)

Ogólnie Zakopane to ładne miasteczko, w którym trzeba mieć plan co zrobić, bo inaczej można się po prostu nudzić. Jak dla mnie jest to idealne miejsce na weekend, bo nie jeżdżę na nartach, więc wyjazd ogranicza się tylko do zwiedzania i chodzenia. Jeśli panujecie się wybrać na skoki narciarskie, zwłaszcza Puchar Świata radzę już rozejrzeć się za noclegami, bo im bliżej stycznia tym mniejsza szansa, że w samym mieście się je znajdzie.


Historia plecaczka podróżniczka

Historia plecaczka podróżniczka

Zaczęło się od wygranego w konkursie internetowym wyjazdu na tydzień do Nałęczowa. Zwyczajnie albo miałam za duże torby, albo za małe, a to był już czas kiedy z plecaków nie korzystałam, bo poszłam na studia. Na szczęście wyjazd był we wrześniu, więc wchodząc na zakupy do Tesco od razu wpadły mi w oko tanie plecaki Semi Line. Nie pamiętam ile kosztował, ale na pewno nie więcej jak 30 złotych. Tym sposobem nabyłam plecaczek podróżniczek, który przez 6 lat zwiedził ze mną spory kawałek Europy. I dopiero niedawno zaczął się psuć...


Muszę przyznać, że nie mam walizki. Ani jednej, nawet kabinówki. Wszystko co mam to damskie torebki o pojemności... całego mieszkania ;) oraz plecak. Obecnie dokupiłam torbę/plecak, ale o tym później. Po kilku wycieczkach z dużą torbą odkryłam, że jednak lepiej podróżuje się z plecakiem, dlatego ten sprzęt został moim podręcznym bagażem. W mój ulubiony plecak mogę się spakować równie dobrze na jeden dzień jak i na tydzień. Rekordem jest 10 dni w Słowenii, ale miałam jeszcze do tego pojemną damską torebkę.


Plecaczek podróżniczek towarzyszył mi w podróżach do:
  1. Nałęczów
  2. Ljubljana (wiele razy)
  3. Wrocław - Warszawa - Kraków - Bielsko Biała
  4. Głogów - Warszawa - Kraków - Lublin
  5. Warszawa (wiele razy)
  6. Wrocław (wiele razy)
  7. Słowenia 10 dni
  8. Słowenia Majówka 5 dni
  9. Berlin
  10. Trójmiasto
  11. Wisła (wiele razy)
  12. Poznań
  13. Warszawa - Praga - Wiedeń
  14. Rybnik
  15. Praga-Wiedeń
  16. Bischofshofen
  17. Salzburg
  18. Klingenthal
Jednak ten mały, uroczy, i niezwykle pojemny plecaczek został zastąpiony przez nowszy model. Nie oznacza to, że w ogóle już nie będę go używać, bo mam taki zamiar, ale na dłuższe wyjazdy spokojnie zapakuje się w to:


Torba plecak przeszła już dwa testy bojowe: Zakopane kiedy sypał śnieg i było dość zimno oraz Słowenię - Planica 2017. Torba jest znacznie większa od plecaczka i ma kilka intrygujących dodatków, które sprawiają, że jest wygodna w użytkowaniu.



Dla porównania zestawiłam ją z plecakiem. Jak widać nie jest to gigantyczna torba podróżna, a całkiem zgrabna jej wersja. Do tego z kieszonki zamieszczonej na spodzie wyciąga się szelki plecaka. Potem tej kieszeni można użyć do schowania np. ręcznika, kurtki albo swetra, czegoś miękkiego co podczas noszenia nie będzie wrzynać się nam w plecy. W środku torby jest jedna kieszeń na klapie oraz jedna mniejsza na boku. Do tego milion zaczepów na zawieszki. Plus długa rączka i dwie krótkie oraz uszka. I jak już pewnie wszyscy odkryli jest w moim ulubionym fioletowym kolorze.


W kolejnym poście z cyklu informacyjne pokażę wam swoje packing essentials takie jak niezwykły ręcznik, kosmetyczki czy super sposób na spakowanie butów i skarpetek :)

Weekend w Paryżu – jak go zorganizować, aby zaoszczędzić?

Weekend w Paryżu – jak go zorganizować, aby zaoszczędzić?

Tanie linie lotnicze cieszą się dużą popularnością wśród Polaków planujących wakacje za granicą. Przelot to jednak nie wszystko. Jeżeli planujesz weekend w Paryżu, to czas dowiedzieć się, jak go zorganizować, aby nie przepłacić.



Chcesz zregenerować siły po trudnym tygodniu i na chwilę zapomnieć o codziennych kłopotach? Weekend w jednej z europejskich stolic to świetny pomysł. Specjaliści przekonują, że zmiana otoczenia pozytywnie wpływa m.in. na nasze samopoczucie i kreatywność.

Zdecydowałeś się na Paryż? Atrakcji z pewnością nie zabraknie. Ponieważ jednak nawet weekendowy wyjazd może być bardzo kosztowny, sprawdź, jak go zorganizować, aby nie przepłacić.

Ile kosztuje lot do Paryża?

W przypadku weekendowego wypadu do Paryża najlepszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z oferty tanich linii lotniczych. Połączenia są z Gdańska, Warszawy, Poznania, Wrocławia i Katowic. Cena? Korzystając z promocji, bilet możesz nabyć już za ok. 50 zł w jedną stronę.

Gdy mowa o transporcie, to pozostaje jeszcze kwestia dotarcia do centrum Paryża. Samoloty tanich przewoźników lądują na lotnisku Paryż Beauvaias-Tille, które znajduje się w odległości ok. 90 km od Paryża. Najtańszym rozwiązaniem będzie skorzystać z transportu miejskiego. Możesz wybierać między pociągiem a autobusem, czym przy ten drugi środek transportu jest tańszy – bilet kosztuje ok. 14 euro, a czas podróży do centrum wynosi ok. 1 godzinę.

Czy wiesz, że…
Paryż co roku odwiedza ok. 30 milionów turystów z całego świata. Bardzo duży odsetek stanowią turyści z Japonii.
W Paryżu jest ponad… 800 księgarni i jeszcze więcej antykwariatów. To prawdziwa gratka dla miłośników książek.
Nazwa „Paryż” pochodzi od plemienia Paryzjów. Plemię to zamieszkiwało tereny dzisiejszego Paryża w III w. p.n.e.
Luwr to jeden z najczęściej odwiedzanych muzeum na świecie. Nie powinno to dziwić, jeżeli wziąć pod uwagę, że liczba zgromadzonym tam dzieł sztuki wynosi ponad 300 tysięcy.
Aby utrzymać sztuczną plażę nad Sekwaną, władze Paryża co roku sprowadzają kilka tysięcy ton piasku.
Paryskie metro jest w pełni zautomatyzowane, co oznacza, że na 16 działających liniach w pociągach nie zobaczysz maszynisty.
Katedra Notre-Dame, którą z pewnością odwiedzisz, bo jest jedną z chętniej odwiedzanych budowli, była budowana przez… 180 lat.
Tabela: opracowano na podstawie informacji zawartych na stronie: http://businessinsider.com.pl/lifestyle/podroze/paryz-historia-ciekawostki-metro-bilety-zabytki-zwiedzanie/5k6pfby (dostęp 07.03.2017).

Nocleg w Paryżu – gdzie zapłacisz najmniej?

W Paryżu jest wiele hoteli i hosteli. Możesz również wynająć kawalerkę lub nawet pokój w mieszkaniu osoby prywatnej. Miejsce noclegowe powinieneś zarezerwować, będąc jeszcze w Polsce. W ten sposób nie tylko będziesz wiedział, gdzie się zatrzymasz, lecz także zaoszczędzisz sporo czasu – na miejscu nie będziesz musiał szukać wolnych miejsc np. w hotelach. Jest to szczególnie ważne, jeżeli planujesz weekend w Paryżu w czasie, gdy odbywają się tam np. międzynarodowe wydarzenia kulturalne lub koncerty bardzo popularnych zespołów.

Rezerwacji np. pokoju hotelowego możesz dokonać, korzystając z jednego z serwisów pośredniczących w takich transakcjach. Alternatywą jest zarezerwowanie pokoju, korzystając ze strony internetowej hotelu lub hostelu, którym jesteś zainteresowany. Nie musisz przy tym znać języka francuskiego – większość hotelarzy pamięta o przetłumaczeniu zawartości stron internetowych na inne języki, w tym popularny angielski.

Ile gotówki potrzebujesz na weekend w Paryżu?
Na powyższe pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi – wszystko zależy od tego, jak planujesz spędzić weekend w Paryżu. Jeżeli chcesz zajrzeć do galerii sztuki czy innych najważniejszych obiektów, to musisz liczyć się z kosztem biletów. Atrakcyjnym cenowo rozwiązaniem jest nabycie karty Paris Museum Pass. To imienna karta, która pozwala na nieograniczone zwiedzanie ponad 60 muzeów i innych atrakcji znajdujących się na terenie Paryża. Kartę można nabyć m.in. w punktach informacji turystycznej i punktach informacyjnych działających przy muzeach.

Jeszcze więcej pieniędzy będziesz potrzebował, jeżeli twoim celem jest zrobienie zakupów w najlepszych francuskich butikach. Pozostaje również kwestia opłacenia posiłków i transportu. Jeżeli chodzi o posiłki, możesz zdać się na ofertę hotelu, w którym się zatrzymasz, możesz również jeść na mieście.

Podróżowanie taksówkami jest najdroższym – obok wynajęcia samochodu – rozwiązaniem. Ponieważ Paryż jest dobrze skomunikowany (do dyspozycji podróżnych są m.in.: autobusy, metro i ekspresowa kolej regionalna), to najlepiej zdecydować się właśnie na tę opcję. Aby zaoszczędzić na biletach, najlepiej zrobisz, nabywając bilet całodzienny lub kartę Paris Visite Pass. Kosz zakupu biletu całodziennego wynosi ok. 6 euro. Cena karty jest uzależniona m.in. od ilości stref, w których będziesz chciał się poruszać.

Jak płacić, będąc w Paryżu?

Przyzwyczaiłeś się do plastikowych kart w portfelu? Używanie karty płatniczej faktycznie jest bardzo wygodne, ale – czego musisz mieć świadomość – za granicą się nie sprawdzi. Dlaczego? Płacąc za granicą kartą płatniczą przypisaną do rachunku bankowego prowadzonego w złotówkach, musisz liczyć się nie tylko z prowizją, którą naliczy bank, lecz także niekorzystnym przewalutowaniem środków. W efekcie taki wyjazd może się okazać bardzo kosztowny.

Aby zminimalizować koszty wyjazdu i wydatków w Paryżu, najlepiej zrobisz, zaopatrując się w gotówkę jeszcze przed wyjazdem. Gdzie najkorzystniej zakupisz euro? Okazuje się, że w kantorze internetowym. To właśnie te podmioty pobierają najniższy spread, dzięki czemu kurs jest najkorzystniejszy.

Rkantor.com, czyli innowacyjne podejście do wymiany walut

W sieci znajdziesz co najmniej kilka kantorów internetowych, zatem pojawia się pytanie, który wybrać. Jeżeli nie posiadasz rachunku walutowego, to najlepiej zrobisz, korzystając z Rkantor.com. Dlaczego? Po stworzeniu swojego konta w tym kantorze, otrzymasz dostęp do Portfela Walutowego. To innowacyjne rozwiązanie, które pozwala wymienić różne waluty bez konieczności posiadania rachunku walutowego. Dodatkowo masz wiele możliwości, gdy mowa o wypłacie zakupionej waluty.
Rkantor.com to jednak więcej niż tylko wygoda, gdy mowa o wymianie środków – nie powinieneś zapomnieć o bezpieczeństwie. Ten kantor internetowy wyróżnia się pod tym względem, bo:
  • jego działania nadzoruje Komisja Nadzoru Finansowego (KNF),
  • korzysta z doświadczenia Raiffeisen Polbanku, który wyznacza standardy obsługi klienta,
  • jest audytowany przez firmę BDO Polska, która jest jedną z największych firm audytorskich na świecie,
  • połączenia z Rkantor.com są szyfrowane, a dodatkowo klient musi potwierdzić transakcję kodem, który otrzyma SMS-em na wskazany numer telefonu komórkowego.
Rkantor.com znalazł się również na pierwszym miejscu w rankingu niezależnego instytutu Polskiego Instytutu Badań Jakości. Instytut ten przeprowadził „Test kantorów internetowych 2017”.
Z poniższej tabelki dowiesz się, który kantor oferuje najwyższy poziom bezpieczeństwa.


Tabela pochodzi z raportu „Wymiana walut i przelewy online w 2017”.

Nie masz konta w Rkanto.com? Zarejestruj się, a otrzymasz punkty
Aby przekonać się, jak łatwe jest korzystanie z Rkantor.com, powinieneś założyć konto. Czynność ta zajmie ci zaledwie kilka minut. Od czego zacząć? Kliknij darmowa rejestracja w prawym górnym rogu, a następnie:
  • Wpisz adres poczty mailowej i ustal hasło, które będziesz używać, aby zalogować się na swoje konto w Rkantor.com. Jeżeli zakładasz konto z polecenia innego użytkownika, to dodatkowo wpisz podany przez niego kod polecający.
  • Potwierdź chęć rejestracji, klikając w link, który otrzymałeś na adres poczty elektronicznej.
  • Wybierz rodzaj Portfela Walutowego, z którego będziesz korzystać (najpewniej będzie to „osoba fizyczna”).
  • Uzupełnij dane osobowe, a następnie potwierdź je przelewem weryfikacyjnym.
Gdy zakończysz rejestrację, będziesz mógł w pełni korzystać z możliwości, jakie daje Rkantor.com.


Jak działa Rkantor.com?

Aktualnie Portfel Walutowy oferowany przez Rkantor.com jest prowadzony dla pięciu walut: EUR, GBP, CHF, USD i PLN. To właśnie takimi walutami możesz zasilić swoje konto.
Wyjeżdżając na weekend do Paryża, będziesz potrzebował gotówki w euro. Jak ją nabyć? Obsługa Rkantor.com jest bardzo intuicyjna – wystarczy zasilić Portfel kwotą w złotówkach, a następnie zakupić euro. Aby zasilić konto, możesz:
  • Wykonać przelew – wszystkie przelewy w PLN są darmowe. Jeżeli posiadasz rachunek walutowy w jednym z 14 banków współpracujących z Rkantor.com, to przelew również będzie bezpłatny.
  • Udać się do jednego z 263 oddziałów Raiffeisen Polbanku. W ten sposób Portfel Walutowy również zasilisz bez ponoszenia dodatkowych kosztów.
Posiadając środki na koncie, możesz zakupić euro. Gdy to zrobisz, pozostaje jeszcze kwestia wypłaty środków. Rkantor.com – w odróżnieniu od innych kantorów internetowych – daje ci więcej możliwości niż tylko zlecenie przelewu na konto walutowe. Jeżeli nie posiadasz takiego rachunku, to środki możesz wypłacić:
  • W oddziale Raiffeisen Polbanku – taka operacja jest darmowa.

  • W jednym z 6 500 bankomatów sieci Euronet – operacja będzie cię kosztować 2,5 euro.

Co ważne, korzystając z Rkantor.com, możesz też zlecić tani przelew walutowy, opłacając w ten sposób np. hotel.

Jeżeli pieniędzy zabraknie ci w Paryżu, wystarczy, że poprosisz najbliższych o zasilenie Portfela Walutowego. Po zakupie euro, będziesz mógł opłacić np. powrotny bilet samolotowy.

Ile kosztuje przelew walutowy? Okazuje się, że opłaty są bardzo atrakcyjne w porównaniu do opłat pobieranych przez banki.
Przelewy zagraniczne do 245 miejsc na świecie. Ile zapłacisz, zlecając przelew walutowy? Stawki są stałe – nie zależą od wysokości przelewanej kwoty i wynoszą:

1 EUR – przelew w EUR
3 USD – przelew w USD
2 GBP – przelew w GBP
3 CHF – przelew w CHF


Zbieraj punkty – walutę wymienisz bez spreadu
Czy wiesz, że teraz odpoczynek w weekend może być jeszcze tańszy? Już na start możesz otrzymać nawet 1 500 punktów, które będziesz mógł wymienić na walutę obcą bez spreadu. Jak otrzymać taką ilość punktów? Musisz wiedzieć, że punkty są przyznawane za:
  • Rejestrację. Po założeniu konta, otrzymasz 1 000 punktów.
  • Za polecenie Rkantor.com. Jeżeli polecisz np. znajomym Rkantor.com, a oni – zakładając konto – podadzą twój kod polecający, to na koncie każdego z was zostanie odnotowanych 500 punktów.
  • Za korzystanie z Rkantor.com. Regularne nabywanie walut oznacza kolejne punkty. Za każde 10 jednostek dowolnej waluty otrzymasz 1 punkt.
Posiadając punkty, możesz wymieniać walutę po średnim kursie bez spreadu.
Chcesz skorzystać z punktów od razu? Nic prostszego – przed dokonaniem transakcji zaznacz pole „Chcę wymienić punkty”.



Rkantor.com – przyda się nie tylko wówczas, gdy w planach jest weekendowy wyjazd

Z Rkantor.com możesz skorzystać nie tylko wówczas, gdy planujesz zagraniczny wyjazd i w związku z nim potrzebujesz waluty obcej. Czy często robisz zakupy w zagranicznych sklepach internetowych? A może spłacasz kredyt we frankach szwajcarskich i potrzebujesz stałego dostępu do tej waluty? Również w takich sytuacjach z powodzeniem możesz korzystać z oferty Rkantor.com. Zarejestruj się i sprawdź, ile możesz zyskać.
Copyright © 2014 Jak dojadę do ? , Blogger