Relacja z podróży - Bośnia i Hercegowina (bardzo dużo zdjęć)


Bośnia i Hercegowina bardzo często kojarzy się z ruinami, ludźmi biegającymi po ulicach z bronią czy po prostu krwawą rzezią. Owszem tak było w tym kraju i nie da się ukryć, że BiH nadal odbudowuje się po wojnie z lat 90-tych, ale od 1995 roku krajobraz znacznie się zmienił. A z roku na rok jest to coraz chętnie odwiedzany przez turystów kraj.




Obecnie jest to niemalże 5-milionowe państwo podzielone na 3 grupy etniczne i religijne: muzułmańskich Bośniaków, katolickich Chorwatów i prawosławnych Serbów. Mimo, że przeważają muzułmanie nie ma się co bać stereotypowych poglądów podawanych przez różnych, niekoniecznie sensownych ludzi, w tv czy internecie. Dementuję zdecydowanie jakoby był to kraj radykałów. Wręcz przeciwnie. Nie wiedziałam tam o wiele więcej restrykcyjnie przestrzegających zasad swojej religii kobiet niż w Polsce czy w Niemczech. Większość Bośniaczek nosi po prostu odpowiednie nakrycia głowy i szyi oraz zakrywające sylwetkę ubrania. Ale za to nadrabiają markowymi torebkami tak pięknymi, że mało nie padłam z zazdrości :)

Wróćmy jednak do powodów, dla których warto jechać do Bośni i Hercegowiny: widoki, pogoda, kawa, jedzenie, klimat. Starłam się to uchwycić na zdjęciach, ale nie jestem pewna czy to wyszło. W BiH byłam w sierpniu zeszłego roku, dlatego wszystkie zdjęcia są w letnim klimacie. Droga od Serbii do BiH wyglądała bajecznie, z wąwozami, górami dookoła i zielenią.







Pierwszy punkt turystyczny Visegrad znany najbardziej z Mostu na Drinie oraz miasta w mieście - Andrićgad, specjalnie wybudowanej części miasteczka przez Kusturicę.





Kolejny punkt podróży - Sarajewo! Tu jest wszystko, nawet nowoczesne wieżowce i biurowce, ale też mnóstwo zabytków, samochodów, ludzi z wszystkich krajów świata i jedzenie.



Warto też wejść do muzeum w Ratuszu. Bilet ulgowy kosztował 2 KM. Zwyczajnie powiedziałam, że poproszę studencki i bez okazywania legitymacji taki dostałam.








Najbardziej znane jest stare miasto, gdzie można znaleźć też rynek z dosłownie wszystkim łącznie z dywanami, chustami, tygielkami do kawy i lampami. Meczety również są na każdym kroju, ale równie częste są kafany i kluby. Ale też można znaleźć "sarajewskie róże". Ślady po bombach spadających na miasto zamalowane ku pamięci czerwoną farbą.






Złota rybka! To miejsce jest świetne! Musicie tam iść na kawę, po prostu musicie! Tak w toalecie naprawdę znajdziecie wszystko :)






Tunele. Dzięki tym tunelom udało się przeżyć jakoś wojnę. Służyły do transportu żywności, broni, schronienie dla ludzi. Dzisiaj są nieczynne, ale to jedno z najbardziej poruszających miejsc w Sarajewie przypominające o tym, co działo się w latach 1992-1995.





A na koniec panorama miasta. Sarajewo leży pomiędzy wzgórzami, więc wystarczy wjechać na jedno, aby widzieć całe miasto jak na dłoni.





Jablanica to miejsce, gdzie sprzedaje i serwuje się najlepszą jagnięcinę w całej BiH. Po jednym kęsie skojarzyłam sobie to co mam na talerzu z jagniątkiem i tyle było z jedzenia, ale widok z restauracji niesamowity! Toaleta też... coś jak brodzik z dziurą i wisząca z sufitu spłuczka na łańcuszku. Niby nic nowego, ale w dobrej restauracji spodziewałam się czegoś bardziej europejskiego.





A dalej był Mostar! Przyznam, że to było jedno z miejsc na mojej "Must visit". Kamienny most, klimatyczna alejka ze straganami i to tyle. Widok bardzo ładny, sklepikarze mówiący po polsku i dobra kawa. Idealne miasto na jeden dzień i wieczór.




Park Wodospadów Kravica to chyba moje ulubione miejsce (zaraz po Sarajewie). Wstęp kosztuje o ile się nie mylę 4 KM, plus parking 1 KM. Na pewno mało ;) Woda jest zimna, bo w końcu rzeczna jakby nie patrzeć, ale jest płycizna, jest głęboka woda i są prądy, więc trzeba uważać.



Średniowieczna twierdza Pocitelj po dość męczącej, ale krótkiej wspinaczce oferowała piękny widok na rzekę Neretwę.

Warto wiedzieć:

Ceny są niższe niż w Polsce. Walutą jest marka konwertybilna, w skrócie KM. Jedno euro to 1,95 marki, czyli w skrócie 1 euro = 2 KM, 1 euro = 4 PLN, czyli 4 PLN = 2 KM. Wystarczy ceny dzielić przez 2, aby uzyskać przybliżoną cenę w walucie polskiej. Nie jestem pewna czy w Polsce kupimy KM, przynajmniej u mnie w Jeleniej Górze jest to niemożliwe. Dlatego brałam ze sobą euro i wymieniałam je na miejscu w mini kantorkach. Albo wypłacałam pieniądze z bankomatu.

Wjechać można na dowód osobisty albo paszport, ale polecam dawać dowód. Nie zdziwcie się jak na granicy zaczną wyczytywać po... drugim imieniu!

Woda jest bardzo czysta. Praktycznie każdy pije kranówkę. Nie zdziwcie się więc, że ludzie normalnie jak gdyby nigdy nic podchodzą nawet do miejskich fontann czy specjalnych kraników i nabierają wody w butelkę lub od razu piją z ręki. Spokojnie można ją pić - testowałam i żyje.

Jak dojechać? Cóż to już jest materiał na kolejny post, który na pewno pojawi się jeszcze przed sezonem urlopowym.



38 komentarzy:

  1. jakie piękne zdjęcia / miejsca ;) hmmm zazdroszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie byłam tam jeszcze ale skoro piszesz ,że warto -zaplanuję sobie wyjazd w te rejony ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zwłaszcza w wakacje, ale późniejsze, bo jednak tam jest o wiele cieplej niż u nas.

      Usuń
  3. Nie jestes pewna czy udało Ci się piękno uchwycić ? To ja Ci powiem ! Chcę tam jechać po przeczytaniu i oglądnięciu postu !! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie zdjęcia robione są telefonem, do tego przez to, że tyle ich nawrzucałam w post musiałam je pomniejszać, więc podsumowując są badziewne XD

      Usuń
  4. Przepiękny krajobraz :) ja póki co o takich wyjazdach mogę zapomnieć :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowity kraj i miejsca, kocham podróże, a Twój wpis sprawił, że zaczęłam już powoli zastanawiać się na wyjazdem wakacyjnym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wakacyjny wyjazd zaplanowany od września zeszłego roku... także myślę, że to już ten czas ;)

      Usuń
  6. Jak tam pięknie :-) Śliczne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. O wiele ładniej niż na zdjęciach to wychodzi ;)

      Usuń
  8. Nigdy tam nie byłam, ale moja mama bardzo mi polecała.
    Ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy nie byłam w tych miejscach ale mam nadzieje ze w koncu tam pojadę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie, aż mam ochotę rzucić wszystko i na chwilę tam się pojawić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kraj, warty odwiedzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam czytać o różnych mniej znanych miejscach ;). Piękne widoki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że za kilka lat BiH to będzie taka druga Chorwacja.

      Usuń
  13. Wspaniałe zdjęcia, z chęcią bym się wybrała w ten region Europy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie byłam w tym kraju, ale chętnie go odwiedzę. Sarajewo wydaje się być bardzo pięknym miejscem. Interesująca relacja z tak nietuzinkowego miejsca. Z przyjemnością się w nią wczytałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sarajewo jest przecudowne i naprawdę warto je odwiedzić! Sama planuję tam jeszcze wrócić.

      Usuń
  15. Aż mi się cieplej na duszy zrobiło ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam jest ciepło i literalnie, i serduszkowo ;)

      Usuń
  16. Z pewnością czuje się zachęcona do odwiedzenia tego miejsca, może kiedyś się uda. Piękne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie samodzielnie to na pewno z biurem podróży można ;)

      Usuń
  17. Super wspomnienia, zdjęcia. Dobra kawa też mnie przekonuje ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni robią kawę w zupełnie inny sposób niż my, dlatego ją uwielbiam :D

      Usuń
  18. Super relacja i piękne zdjęcia :) Byłam dwa lata temu w Bośni i Hercegowinie, więc dziękuję za przywołanie magicznych wspomnień ;)
    Na pewno będę wracać na tego bloga :)
    Zapraszam do mnie: http://lukrecjjja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po pół roku już tęsknię i chcę wracać :D

      Usuń

Copyright © 2014 Jak dojadę do ? , Blogger