4 najpopularniejsze narciarskie kurorty w Alpach

4 najpopularniejsze narciarskie kurorty w Alpach

Sezon narciarski trwa już od pewnego czasu, ale wiele osób czeka z wyjazdem aż dzieciom zaczną się ferie. Poza tym w regionach alpejskich sezon trwa nieco dłużej niż w Polsce, więc wybierając się na narty w Alpach nie musimy się śpieszyć z planowaniem wyjazdu na już. Dzisiaj przedstawię wam 4 najpopularniejsze kurorty, które zawsze są świetnie przygotowane na przyjęcie narciarzy.



Francja - Chamonix

W tym miejscy można jeździć na nartach od grudnia do kwietnia. Chamonix leży niedaleko granicy ze Szwajcarią oraz  podnóża Mont Blanc. Łącznie jest tu 194 km tras. Cena karnetów to 51 euro dziecko/1 dzień i 60 euro dorosły/1 dzień, ale można kupić też skipass na 6 dni za 250 euro dziecko oraz 293 euro dorosły. Noclegi w środku sezonu niestety są bardzo drogie, ale w bliskiej okolicy można znaleźć coś nawet za 30 euro od osoby, za noc.

Włochy - Cortina d'Ampezzo

Ośrodek ten można znaleźć w Dolomitach. Znany jest między innymi jako sceneria do filmu o Jamesie Bondzie. Znajdziemy tu 140 km tras. Większość z nich ma średni stopień trudności. Za jednodniowy karnet zapłacimy 30 euro dziecko oraz 45 euro dorosły. Skipass na 6 dni to wydatek 160 euro dziecko i 230 euro dorosły. Noclegi dostępne są w cenach od 40 euro za noc.


Austria - SkiWelt Wilder Kaiser

Bardzo dużo osób z Polski jeździ na narty do Austrii. Dojazd jest bardzo dobry, jest mnóstwo ośrodków narciarskich, a ceny są przyzwoite. Do tego oprócz atrakcji jaką jest jeżdżenie na nartach można też coś pozwiedzać. Jednym z najbardziej polecanych ośrodków jest SkiWelt Wilder Kaiser, który zlokalizowany jest w Alpach Kitzbuehelskich. Jest tu łącznie aż 280 km tras. Można też jeździć w nocy. W okolicy mieszczą się aż 73 schroniska, a sam ośrodek to 13 różnych miejscowości. Karnet jednodniowy kosztuje 25 euro dziecko oraz 48 euro osoba dorosła. Skipass na 6 dni można nabyć w cenie od 117,5 do 232,5 euro. Noclegi można znaleźć za około 30 euro od osoby za noc.


Szwajcaria - Zermatt

Zermatt uchodzi za najpiękniejsze miejsce w Szwajcarii. Leży pod Matterhorn, a dookoła zobaczymy wznoszące się ku niebu czterotysięczniki. Dzięki tej wysokości z ośrodka można korzystać przez cały rok. Łącznie jest tu 360 km tras o różnym stopniu trudności. Jednodniowy karnet kosztuje 40 franków dziecko oraz 79 franków dorosły. Skipass na 6 dni to wydatek rzędu 190 franków dziecko i 380 franków dorosły. Najtańsze noclegi można znaleźć za 30 franków.

Praktyczne porady

Noclegi, karnety, bilety przejazdu można kupić przez internet. Ale zwykle trzeba zapłacić w lokalnej walucie. Płacąc normalną kartą debetową można się bardzo zdziwić, że za jedno euro nie zapłaciliśmy 4,4 jak wskazuje na to kurs walut, a nawet 4,8! Niestety przewalutowanie płatności w bankach jest bardzo drogie. Dlatego o wiele lepiej jest skorzystać z kantoru internetowego np. ergokantor.pl który naprawdę daje dobre stawki, dzięki którym zapłacimy za bilety tyle ile pokazuje nam kurs NBP. Poza tym dużą zaletą kantorów internetowych jest błyskawiczna wymiana walut. Nie trzeba czekać jak w standardowym kantorze aż uzbiera się odpowiednia ilość pieniędzy, żebyśmy mogli kupić tyle, ile chcemy. Płacąc za skipassy, noclegi przez kantor internetowy można sporo oszczędzić.

Kolejna kwestia to ubezpieczenie. Jadąc na narty koniecznie musimy kupić dobre ubezpieczenie, bo w razie czego możemy się negatywnie zdziwić jaki rachunek dostaniemy ze szpitala. Nie wspominając o kosztach ekipy ratunkowej. Warto więc kupić specjalne ubezpieczenie przeznaczone dla narciarzy.
Relacja z podróży - Salzburg styczeń 2017

Relacja z podróży - Salzburg styczeń 2017

Salzburg to prześliczne, austriackie miasteczko, którego Stare Miasto wpisane jest na listę UNESCO od 1996 roku.  Salzburg znany jest też jako miejsce urodziny i wychowywania się Mozarta i można znaleźć w nim wiele dowodów na to, że ten kompozytor tam mieszkał. Miałam aż 3 godziny, aby zwiedzić to miasteczko za dnia i trochę czasu wieczorem, plus o 4 rano kiedy szłam na piechotę przez całe Stare Miasto na dworzec kolejowy. I powiem wam, że ten czas mi w zupełności wystarczył, aby obejść miasto. Może gdybym wchodziła zwiedzać muzea potrzebowałabym całego weekendu.


Żeby dojechać do Salzburga wykorzystałam trasę z postu "Jak dojechać do Bischofshofen", ponieważ Salzburg był dla mnie przystankiem noclegowym na tej trasie. Złapałam Polskiego Busa do Wiednia (31 zł), z Wiednia pociąg (22 euro) a potem pociąg do Bischofshofen (9,7 euro). W Salzburgu miałam wynajęte łóżko w hostelu za 20 euro. W pięknym miejscu! Ale żeby tam dojść trzeba było wdrapać się po schodach na samą górę wzgórza obok Muzeum Modernizmu. Na szczęście nawet w nocy droga była oświetlona.

Zwiedzanie zaczęłam od przechadzki ulicą Rainerstrasse, ponieważ prowadzi od dworca kolejowego w głąb miasta. I z góry przepraszam za rękawiczki na zdjęciach, ale było -10 i... trudno się trzyma telefon do robienia zdjęć w takiej temperaturze bez nich.


Kościół St Andrä


Schloss Mirabell, Mirabellgarten


Dreifaltigkeitskirche



Zimowa kawiarnia


Wąskie przejście między uliczkami




Denkstein


Straats brucke


Lodowisko na Mozartplatz


Pomnik Mozarta


Dom, Domgraubungsmuseum




Widok na Stare Miasto ze schodów na Festung Hohensalzburg


Wartownia


Brama przed Festung Hohensalzburg




Widoki podczas wspinaczki



Festung Hohensalzburg w pełnej okazałości



Widoki na nowe miasto i stare miasto


Bonus: Salzburg o 4 rano

Spędziłam w Salzburgu pół dnia i jedną noc. Jak dla mnie było to wystarczające, a Salzburg okazał się być tak uroczym miasteczkiem jak pokazują to zdjęcia. Następnym razem jednak pokuszę się o nocleg gdzieś na płaskim, bo widok choć piękny był niemalże zabójczy kiedy o 4 rano trzeba było zejść po zaśnieżonych, kamiennych schodach... zajęło mi to 15 minut, bo te schody są naprawdę długie i nie wierzcie w znaki typu 3 minuty do celu.

Żeby dojechać do Salzburga z Katowic wydałam 31 złotych i 22 euro. Na miejscu kupiłam w sumie tylko kawę 2,3 euro i płaciłam ze 3 razy za toaletę 0,5 euro za każdym razem (nawet w McDonalds toaleta jest płatna), plus hostel 20 euro i podatek 1,5 euro.  Przejazd w drugą stronę do domu kosztował mnie tyle samo 22 euro za pociąg do Wiednia i 31 zł za polskiego busa. Bilety na pociąg można kupić na oebb.at i wydrukować w biletomacie na dworcu mając pick up code.

Jak dojechać do Willingen (Niemcy)?

Jak dojechać do Willingen (Niemcy)?

Wbrew pozorom Willingen nie leży na południu Niemiec, a mniej więcej w ich środku. Dlatego też da się tam dojechać nawet w 10 godzin licząc od Wrocławia. Na koniec stycznia odbędą się tam zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich i właśnie pod tę datę przygotowałam rozpiskę z planem i cenami dojazdu.


Data zawodów: 28.01.17 godzina 16 I seria konkursowa, 29.01.17 godzina 15 I seria konkursowa

Kwalifikacje 27.01



Miejsce wyjazdu: Wrocław

26.01

Autokar Polska Wrocław - Kassel Wilhelmshohe odjazd 19:45, przyjazd 4:00, cena 309 zł (w dwie strony)

Pociąg Bahn.de  Kassel Wilhelmshohe - Korbach odjazd 6:40, przyjazd 7:55 cena 19 euro za bilet na cały dzień

Pociąg Bahn.de Korbach - Willingen odjazd 8:00, przyjazd 8:22




Powrót 


30.01 

Pociąg Bahn.de Willingen - Korbach odjazd 19:25 przyjazd 19:53 cena 19 euro za bilet na cały dzień

Pociąg Bahn.de  Korbach - Kassel odjazd 20:05, przyjazd 21:21

Autokar Polska Kassel Wilhelmshoehe - Wrocław odjazd 21:30, przyjazd 5:30

Można kupić pojedyncze bilety na pociąg, ale przez internet dostępne są niestety tylko te za 19 euro, ale na nich można jeździć cały dzień pod warunkiem, że od razu zaznaczy się przy zakupie wszystkie trasy wraz z godzinami odjazdów. Nie są to typowe bilety 24 godzinne.
Jak i gdzie nauczyć się języka obcego?

Jak i gdzie nauczyć się języka obcego?

Wiele osób w ogóle nie jeździ na wakacje za granicę, bo boi się, że się nie dogada. Niestety nadal jest sporo osób, które nie mówią w żadnym obcym języku płynnie. Ale mając podstawy też da się porozumieć! Jednak jeśli chcemy jeździć po świecie bez przewodnika i biura podróży dobrze jest znać co najmniej jeden popularny język obcy.



Nauka w szkole nie jest wystarczająca. Sami wiemy jak to jest. Albo poziom jest bardzo niski, bo klasa ma za mało uczniów, aby podzielić ją na grupy, albo na studiach sami taki bierzemy, żeby chociaż jeden przedmiot mieć z głowy. Trzeba robić coś dodatkowo. Ale uczenie się samodzielnie nie zawsze przynosi efekty. Poza tym z kim wtedy porozmawiamy? Kto nam pokaże błędy językowe? No właśnie.

Najlepiej uczyć się języków, w kraju, gdzie ten język jest ojczystym. Niemieckiego w Niemczech, hiszpańskiego w Hiszpanii itd. Żeby nie jechać samemu w ciemno można wybrać https://langzie.pl/kursy-wyjazdowe/ które nie kosztują dużo (cena wakacji za granicą), a wnoszą wiele do naszego życia (czy też naszych dzieci, które również można na takie kursy wysłać). Na kursy wyjazdowe można się wybrać nie tylko do UK, Niemiec czy Hiszpanii, ale uwaga także do RPA, Kanady, USA, Maroko!!!

Takie kursy to świetna okazja, żeby nie tylko nauczyć się języka pod opieką profesjonalistów, poznać nowych ludzi, ale też żeby pozwiedzać. Jest to świetne rozwiązanie dla osób, które chcą zobaczyć coś więcej, a jeszcze nie mówią płynnie w języku obcym albo dla nastolatków zamiast wakacji z rodzicami :)

Sama uczyłam się angielskiego dodatkowo w szkole językowej i na kursach. Tylko dzięki temu zdałam maturę z tego języka i mogę się nim swobodnie porozumiewać podczas wyjazdów. Teraz moim kolejnym językowym celem jest opanowanie niemieckiego w stopniu komunikatywnym. Może na kursie wyjazdowym?
Relacja z podróży  - Wisła marzec 2016

Relacja z podróży - Wisła marzec 2016

W zeszłym roku/sezonie konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich gościł w Wiśle w marcu. Miałam okazję pojechać na jeden z konkursów i obejść miasteczko na piechotę. Niestety konkurs się nie odbył z powodu wiatru, ale i tak było całkiem przyjemnie.


Tak wygląda Wisła na mapie i uwierzcie mi tam naprawdę jest jedna droga, jeden deptak i koniec świata.


A kiedy zobaczyłam to, czyli dworzec kolejowy to już naprawdę miałam pewność, że trafiłam na koniec świata.


Podczas spaceru deptakiem jedynie zabytkowy kościół przykuł moją uwagę.


Skocznia Malinka z kolei wyglądała wtedy tak. Zero śniegu, silny wiatr i spora grupa kibiców.


Ale za to wszystkim poprawiła humor Golec uOrkiestra, która grała w specjalnie postawionym namiocie na placu Hoffa. Jak zapewne widzicie na zdjęciu muzycy nie są sami a z Michaelem Hayboeckiem, który świętował w Wiśle swoje urodziny.

Kolejne wyjazdy do Wisły w lipcu i wrześniu zeszłego roku obfitowały przede wszystkim w lepszą pogodę i większą ilość zdjęć. Z mojej winy nie miałam czym ich robić w marcu, ponieważ bateria w telefonie, którego używam do tego celu po prostu mi się rozładowała na "skokach", których nie było.


Kiedy należy Ci się odszkodowanie za opóźniony lot?

Kiedy należy Ci się odszkodowanie za opóźniony lot?

Jeżeli kiedykolwiek spotkało opóźnienie samolotu, dobrze wiesz, z jak dużym stresem to się wiąże. Kolejne godziny oczekiwania na lotnisku, często bez jedzenia i picia, pośród licznego tłumu, nie są niczym przyjemnym. I choć teoretycznie pod pewnymi warunkami przysługuje Ci odszkodowanie za opóźniony lot, w praktyce jego uzyskanie okazuje się trudne. 



Kiedy należy się odszkodowanie 

Opóźnienie lotu to najczęstszy problem, z jakim spotykają się klienci linii lotniczych. Unijne prawo, a dokładnie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego nr 261/2004 z 11 lutego 2004 r. dokładnie reguluje tę kwestię – przynajmniej w teorii, bo praktyka często wygląda inaczej niż zapisy widniejące w oficjalnych dokumentach. Mianowicie europejskie prawo stwierdza, że w przypadku lotu opóźnionego o więcej niż 3 godziny lub w sytuacji, gdy pasażer jest dowieziony na miejsce 3 godziny po pierwotnie planowanym czasie przylotu, należy mu się odszkodowanie, o ile przewoźnik nie poinformował o opóźnieniu z co najmniej dwutygodniowym wyprzedzeniem.

Wysokość odszkodowania zależy od tego, jak bardzo lot został opóźniony i na jak dalekim dystansie odbywa się podróż. Oczywiście im większy dystans i dłuższe opóźnienie, tym większa kwota odszkodowania należy się poszkodowanemu pasażerowi.

Minimalne odszkodowanie za lot opóźniony o ponad 3 godzin może wynosić 250 euro, a maksymalne – 600 euro. Co istotne, jest to odszkodowanie zryczałtowane o stałej wysokości uzależnionej od długości lotu i czasu opóźnienia. Teoretycznie należy się ono każdemu pasażerowi, którego opóźniony lot spełnia wymienione wyżej warunki. Niestety tylko teoretycznie, ponieważ przewoźnicy robią wszystko, żeby nie płacić odszkodowań.

Teoria sobie, praktyka sobie 

Jak pokazują statystyki, w Wielkiej Brytanii w ciągu kilkunastu lat od wprowadzenia rozporządzenia unifikującego prawo pasażerów z krajów Unii Europejskiej do starania się o odszkodowanie za opóźniony lot tylko 2% brytyjskich pasażerów skorzystało z takiej możliwości. Oznacza to, że przewoźnicy uniknęli tym samym wypłaty – bagatela – ponad 4 miliardów euro tylko dlatego, że poszkodowani pasażerowi nie złożyli wniosku o należne im odszkodowanie za opóźniony lot. Dlaczego tak się dzieje?

Powód jest prosty: linie lotnicze chcą jak najbardziej zniechęcić klientów do składania wniosków o odszkodowanie za opóźniony lot i starają się odwlec całą procedurę w czasie. Przekonało się o tym wielu pasażerów, którzy od nierzetelnego przewoźnika otrzymali odmowną odpowiedź na żądanie wypłaty należnego odszkodowania.

Choć oczywiście istnieje możliwość odwołania się od tej decyzji, niewielu pasażerów ma czas i pieniądze na to, żeby angażować się w spory prawne z ogromnymi korporacjami, jakimi są linie lotnicze. Prawdę mówiąc, duża liczba pasażerów nie ma nawet świadomości swoich praw i tego, że w razie opóźnienia lotu można skutecznie starać się o rekompensatę.

Jak walczyć z nieuczciwym przewoźnikiem 

Aby uniknąć wypłaty odszkodowania za opóźniony lot, przewoźnicy powołują się na tzw. „nadzwyczajne okoliczności”, które do niego doprowadziły. Podkreślają więc, że zła pogoda albo usterka uniemożliwiły dotarcie na czas, co było czynnikiem niezależnym od firmy.

Mimo że rzeczywiście prawo unijne stwierdza, że w przypadku „nadzwyczajnych okoliczności” opóźniających lot przewoźnik nie musi wypłacać rekompensaty, to powoływanie się na ten zapis jest często nadużywane przez przewoźników, a argumentacja jak powyżej – bezzasadna. Dlatego poszkodowany pasażer powinien odwołać się od odmownej decyzji przewoźnika, jeżeli ma pewność, że należy mu się odszkodowanie za opóźniony lot.

Za „nadzwyczajną okoliczność” nie uznaje się bowiem ani niekorzystnych warunków atmosferycznych, ani usterki technicznej samolotu i warto o tym pamiętać jako pasażer linii lotniczych.

Jakie sytuacje wobec tego obejmują „nadzwyczajne okoliczności”? Takie, których przewoźnik nie jest stanie przewidzieć i odpowiednio szybko na nie zareagować, jak np. strajk obsługi albo pilotów, zamieszki na lotnisku, napięcia społeczne czy wprowadzenie odgórnego zakazu lotów.

Uzyskanie odszkodowania za opóźniony lot często wymaga poświęcenia wielu godzin na wypełnianie formularzy, odwoływanie się od odmownych decyzji przewoźnika i dowodzenie, że rekompensata rzeczywiście się należy.

Jeżeli jesteś pewien, że przysługuje Ci odszkodowanie w UK, możesz uzyskać profesjonalną pomoc w profesjonalnej kancelarii prawnej, takiej jak chociażby Optimal Solicitors, lub innej rodzimej firmy na wyspach, która pomoże Ci wypełnić i złożyć wniosek, a następnie będzie Cię reprezentować w sporze prawnym z przewoźnikiem. Dzięki temu oszczędzisz czas i zwiększysz szanse na sukces w walce o odszkodowanie, ale określony procent od uzyskanej kwoty będzie trzeba zapłacić kancelarii.
Podróżnicze postanowienia na Nowy Rok

Podróżnicze postanowienia na Nowy Rok


Nawet brak postanowienia to jakieś postanowienie. Wiele osób chce schudnąć, przejść na zdrową dietę, przeprowadzić się czy pójść na koncert. Ale są też osoby, dla których Nowy Rok wiąże się z nowymi wyprawami, podróżami i ucieczką w świat. Jakie są moje postanowienia? Podróżnicze przede wszystkim!


  1. Kupić w końcu walizkę. Nie można przecież całe życie jeździć z plecakiem.
  2. Polecieć gdzieś samolotem.
  3. Wyjechać w każde miejsce, które mam na liście na ten rok (póki co Bischofshofen, Salzburg, Wiedeń, Wisła, Zakopane, Planica, ogólnie Słowenia, Brno i Albania).
I to by było na tyle. Lista krótka, aby rzeczywiście udało się ją zrealizować. A jakie są wasze postanowienia?



Copyright © 2014 Jak dojadę do ? , Blogger