Majówka 2018 - last minute

Majówka 2018 - last minute

W tym roku dni tygodnia w jakie wypadają święta 1 i 3 maja wręcz rozpieszczają pracujących. Wystarczy wziąć 3 dni wolnego (o ile ktoś nie pracuje w weekendy), aby mieć 9 dni wolnego. Osobiście mam nadzieje, że każdemu uda się wziąć pożądany urlop i wypocząć. Niestety wiem z doświadczenia, że czasem zdarza się, że albo całe biuro jest zamykane, albo urlop dostaje - kto pierwszy ten lepszy. Życzę wam jednak 9 dni odpoczynku :) Ale pozostaje pytanie gdzie?


Polskie morze

Naprawdę w Polsce nie brakuje nadmorskich miejscowości, które oferowały by turystom piękne plaże, widoki oraz zajęcia w razie niepogody. Oprócz miejscowości takich jak Krynica Morska, Świnoujście czy Mielno zawsze tłumy turystów jadą do Trójmiasta. To jest po prostu standard. Ale sama jestem fanka Trójmiasta, więc nie osądzam :)

Najładniejsze plaże moim zdaniem oferuje Gdynia Orłowo, razem z pięknym klifem. A także Jelitkowo, które leży w zasadzie między Gdańskiem a Sopotem. Nie wiem do kogo należy administracyjnie. Jeśli chcecie nocować w Gdańsku musicie się pośpieszyć, bo już teraz pokazują się wolne pokoje dla 2 osób, na 8 nocy za około 1000 złotych.


Grecja - przed sezonem z biura podróży

Dość ciekawe oferty wczasów na ostatni chwilę pojawiają się też w biurach podróży do Grecji. Na przykład na stronie wczasy.fly4free.pl można znaleźć ofertę do Grecja Chalkidiki za 1408 złotych za osobę na 5 dni. Z wylotem z Berlina! Data wczasów 30.04-5.05. Jest to oferta wczasów zorganizowanych z częściowym wyżywieniem. Można na tej stronie znaleźć też wiele innych ofert do Grecji, która nie da się ukryć jest często wybieranym kierunkiem wczasów.


Bardziej egzotycznie - Kirigstan

W tym roku można też trafić na ciekawą ofertę lotów do Kirgistanu. Dokładnie do Biszkek. Ze stolicy można sobie zrobić bazę wypadową. Wynająć samochód i pojechać nad jezioro Issyk Kul, czy nawet złapać lokalny samolot i polecieć do Osz. Z powodzeniem można zaplanować też trekking w górach. Przejdźmy jednak do cen. Noclegi będą bardzo tanie, ale lot do najtańszych nie należy.

Jeśli możemy polecieć 26.04 i wracać 4.05 to lot będzie kosztował 1449 złotych. Jeśli możemy lecieć dopiero w piątek 27.04 i wracać 4.05 to lot wyniesie 1666 zł w dwie strony za jedną osobę. W obu wypadkach są to loty z przesiadką w Moskwie! Przewoźnik to Ural Airlanes.


Autobusem po Europie

Jak już pewnie większość z was wie Polski Bus jest teraz częścią Flixbusa. Jednak Flixbus oferował od zawsze więcej połączeń niż Polski Bus, a teraz po prostu trasy się nie dublują. Gdzie i za ile można pojechać Flixbusem? Dzięki łączeniu tras można dojechać nawet do Hiszpanii, ale podejrzewam, że nikomu nic chce się siedzieć tyle czasu w autokarach :)

Krótsze trasy warte rozważenia to:

Wrocław - Berlin, bilety na chwilę obecną zaczynają się od 69 zł w jedną stronę. A czas przejazdu to od 3:45 h. Z Berlina jednak można pojechać w wielu innych pięknych miejsc. Na przykład do duńskiego Aarhus za nawet 59 złotych i 4 godziny w autokarze licząc od Berlina.

Wrocław - Praga, po cenach na stronie Flixbus widać, że Praga to też oblegany kierunek tegorocznej Majówki, ponieważ bilety zaczynają się od 75 złotych w 1 stronę! Czas przejazdu to 4:20 h.

Katowice - Wiedeń, to też bardzo popularna trasa. Na okres Majówkowy bilety zaczynają się od 69 zł w jedną stronę, a czas przejazdu to 5,5 h. Z Wiednia można ruszyć dalej np. do Ljubljany (Słowenia), Włoch, Chorwacji.

Lublin - Lwów, tutaj mała uwaga, bo biletów na okres Majówki jeszcze nie ma, ale kosztują one około 60 zł w jedną stronę, a czas przejazdu to około 7h.

Kraków - Budapeszt, tutaj także widać, że to popularny kierunek, ponieważ bilety w okresie Majówkowym zaczynają się od 85 zł w jedną stronę. Przejazd trwa 7 h, ale można znaleźć autobus nocny.

Wybór jest oczywiście jeszcze większy, ale te miasta naprawdę warto chociaż raz odwiedzić. Oczywiście nie musicie w nich siedzieć całą Majówkę, ale warto chociaż 2-3 dni. Tak z pełną świadomością pominęłam tanie loty do Londynu, Mediolanu czy Oslo. Jeśli więc chcecie sprawdzić ceny lotów do tych miast wystarczy skorzystać ze stron Momondo, Tanie Loty, Esky czy wyszukiwarki fly4free.
Wiedeń w 1 dzień - co zwiedzić?

Wiedeń w 1 dzień - co zwiedzić?

Wiedeń - stolica Austrii to miasto dla nas bardzo łatwo dostępne. W zasadzie można do niego dojechać za 1 zł, jeśli mieszka się w Katowicach, Krakowie czy Warszawie i jest się odpowiednio szybkim, aby załapać się na nowy kalendarz Flixbusa. Ale coraz więcej firm przewozowych oferuje przejazdy w rozsądnej cenie, a do tego jeździ pociąg z Warszawy, przez Katowice. Tu cena jest mniej rozsądna, ale jeśli kupi się bilet z wyprzedzeniem jest do przełknięcia. A jak ceny w Wiedniu? Zdecydowanie europejskie.


Komunikacja miejska

Jeśli wysiadacie z autobusu lub pociągu na stacji Wien HBF/OBB/Główny dworzec praktycznie od razu pod nosem (właściwie pod ziemią) macie linię metra U1, którą jadąc wystarczy wysiąść na 2 przystanku - Stephansplatz i już jesteście w samiuteńkim centrum Starówki albo możecie przesiąść się na U3 jadące w innym kierunku. W okolicy głównego dworca są też przystanki tramwajowe (w podziemiu) oraz autobusowe.

Z kolei wysiadając na stacji Erdberg do dyspozycji jest metro U3, którym też można podjechać na Stephansplazt czyli do centrum.

Mówiąc wprost najbardziej opłaca się jeździć metrem. Co prawda może być zatłoczone, ale jedzie szybko, według rozkładu i dojeżdża prawie do wszystkich wartych zobaczenia punktów. Oczywiście można też przemieszczać się tramwajami, autobusami i na piechotę. I przy tej okazji chciałam powiedzieć, że jazda metrem i przesiadki z linii na linię w Wiedniu są łatwiejsze niż w Warszawie. Serio. Wszystko jest dobrze i dużymi znakami oznaczone, a nie ikonką centymetr na centymetr, której trzeba wypatrywać między innymi znaczkami. To żart, że częściej się gubię w Wawie, bo nie ogarniam gdzie wyjść niż w Wiedniu z 4 liniami i milionem wyjść na każdej stacji ;)

Ceny biletów to: 2,4 euro za jednorazowy (ulgowy 1,2e), 24 h  - 8 euro, 48 h - 14,10 euro, 72 h - 17,10 euro, a bilet tygodniowy UWAGA od poniedziałku do poniedziałku 9 rano - 17,10 euro. Ja osobiście zawsze kupuje bilet 24 h i ewentualnie pojedynczy jakby mi zabrakło "godzin" na dojazd na dworzec. Na jednym bilecie można jeździć wszystkimi środkami transportu.

Muzeum Historii Naturalnej

Co zwiedzić w 1 dzień?

Jeśli macie ochotę na spacer i wysiadacie na dworcu głównym to pierwszym kierunkiem zwiedzania może być Belvedergarten, który leży ok 1,4 km od dworca, więc jakieś 15 minut spacerem. Potem od Belwederu można iść dalej w stronę centrum lub złapać tramwaj, autobus. Ogrody belwederskie i sam Belweder najpiękniej prezentują się wiosną i latem, ale i jesienią czy zimą warto się po nich przejść.

Ekspozycja w Muzeum Historii Naturalnej

Ja swoje 1 dniowe zwiedzanie zaczęłam od przejażdżki U3 do Volkstheater, czyli stacji położonej przy tzw. Museum Quarter. W jednym miejscu znajdziemy aż 11 o ile dobrze liczę muzeów i kilka galerii sztuki, w tym Muzeum Historii Naturalnej co było moim celem. Niestety w ciągu 1 dnia zwiedzania nie ma szans obejść wszystkich muzeów, zwłaszcza gdy spędza się w nich po 3-4 h jak ja. Dlaczego akurat Muzeum Historii Naturalnej? A widzieliście kiedyś szkielet dinozaura? BO JA NIE. Aż do wizyty w tym muzeum. Tak to był mój główny cel. Jednak w muzeum jest mnóstwo minerałów do obejrzenia, zachowane szczątki ludzi i żyjątek pierwotnych, dużo gatunków zwierząt i motyli w postaci... wystawowej. Oraz troszkę o czasach obecnych i przyszłości. Bilet normalny kosztuje 10 euro, zniżkowe 5-8 euro, a o ile dobrze zrozumiałam dzieci do lat 19 wchodzą za darmo. Bilety można kupić online lub na miejscu.

Heldenplatz

Kolejny punkt mojego zwiedzania to Heldenplatz - całkiem przyjemne miejsce, aczkolwiek do budynku nie wchodziłam i nie wiem czy można.

Volksgarten

Zaraz obok, a właściwie przed zależy z jakiej perspektywy patrzymy jest ogród Volksgarten. Pięknie utrzymane miejsce, gdzie można po prostu posiedzieć, popatrzeć na kwiaty, nacieszyć się pogodą.


Ratusz

Wychodząc z Volksgarten w kierunku przeciwnym do Heldenplatz wyjdziemy na główniejszą ulicę, gdzie po drugiej stronie będzie stał budynek Parlamentu, którego nie wiem czemu nie mam na zdjęciach. Ale mam za to urywek Ratusza, który leży kawałek dalej. Niestety odbywała się tam jakąś impreza i nie można było podejść bliżej.


Burgtheater

Idąc od ratusza warto przejść na drugą stronę i wejść w jakąkolwiek uliczkę za Burgtheater, aby dojść do Herrengasse a potem skręcić w prawo, jeśli lub w stronę stacji U Herrengasse, aby zaczęły się typowe dla Starówek widoki i zabytki.

Hofburg

Nie wiem co, ale ładne

Kolumna morowa

Tu trafiłam przez przypadek

Tu też

Katedra św. Szczepana

 Ta katedra jest dość trudna do sfotografowania :)

Ogólnie po tych uliczkach można się kręcić godzinami i co chwile znajduje się jakiś ciekawy budynek, szyld, sklep, knajpkę itd. Dlatego nie jestem w stanie zidentyfikować większości miejsc ze zdjęć, które robiłam ;) W uliczkach chodząc dookoła, czasem się gubiąc, raz idąc z nawigacją spędziłam kolejne 3-4 godziny plus obiad. 

W poszukiwania jedzenia zawędrowałam aż do Veggiezz, ale powody były dwa: cena i jakość. Im dalej od ścisłego centrum, tym niższe ceny. Nie jestem wegetarianką, ale to miejsce jest świetne nie tylko dla wege, ale też podaje posiłki bezglutenowe i ma znaczek, że są odpowiednie dla osób z celiakią. Można tam zjeść burgera, wrapa, miskę sałatki, "zdrowe miseczki", frytki, zupy makarony itd. Ceny od 4,10 euro za zupę. Ale powiedzmy sobie szczerze na Wiedeń to przyzwoicie, a zupy są niesamowite. Za 9,90 euro mamy pysznego burgera z dodatkami. I tu faktycznie może się to wydawać drogo, ale raz tam wpadniecie i przepadniecie. I to nie jest recenzja sponsorowana, a szkoda, bo przydałaby mi się zniżka ;)

Gasometer

Do Gasometer trzeba już się przejechać linią U3, ale jest to z kolei 1 stację od dworca Erdberg, więc jeśli macie chwilę czasu przed wyjazdem lub zaraz po przyjeździe to polecam obejrzeć te kolosy.

I to tyle. Biorąc pod uwagę, że na zwiedzanie poświęciłam całe 7 godzin i udało mi się w tym czasie przejechać metrem w 2 strony, zwiedzić jedno całe Muzeum, praktycznie całe Stare Miasto, zjeść obiad i wrócić na Gasometer z centrum uważam, że jest to całkiem dobry wynik. Oczywiście mogłoby być lepiej, ale wiecie priorytetem i tak były dinozaury ;)

Jak polecieć do Oslo i nie zbankrutować?

Jak polecieć do Oslo i nie zbankrutować?

Postawy sprawę jasno: dla nas osób zarabiających w złotówkach Norwegia jest droga. Ale z drugiej strony, żeby zwiedzić Oslo wystarczy weekend, a loty są na tyle krótkie, że można zaplanować prawie całe dwa dni zwiedzania nawet lecąc w sobotę rano i wracając w niedziele wieczorem. Problemem jednak jest dojazd z lotniska do miasta. Wbrew pozorom to, że złapiemy okazję cenową na lot np. 19+19 zł w dwie strony nie oznacza, że to są całe koszty podróży. Niestety najpopularniejsze lotnisko, na którym lądują samoloty tanich linii lotniczych leży aż 2 godziny drogi od centrum miasta. Co to oznacza dla podróżnych? Dodatkowe koszty podróży.


Jak najtaniej dojechać z lotniska Oslo Torp do miasta?

W zasadzie opcji jest kilka, ale żadna nie będzie tak tania jak kupione okazyjnie bilety lotnicze. Pierwsza propozycja to PKS Oslo za 190 koron w jedną stronę, czyli 380 koron w dwie strony. Bilety można zarezerwować przez Internet bez problemu.

Druga opcja to autobus Torpekspressen bilety można kupić przez Internet lub w autobusie. Jednak kupując przez Internet po wpisaniu kodu AEROBUS cena będzie wynosić 200 koron w jedną stronę i 400 koron w dwie strony.

Trzecia opcja to pociąg NSB.NO który kursuje od stacji Oslo Torp i dojeżdża do Oslo S (Sentralstasjon) od 249 koron w jedną stronę.

Podsumowując trzeba liczyć się z kosztem co najmniej 170 złotych za dojazd w dwie strony. I czasem 3,2 h - 4 h poświęconym na dojazd.


Tanie noclegi

Ja osobiście najczęściej rezerwuję noclegi przez Booking.com, ponieważ mają ciekawy program partnerski. Wystarczy zarezerwować się z czyjegoś linku polecającego, aby odzyskać po wymeldowaniu z hotelu 50 zł. Wydaje się wam to mało? Spokojnie, starczy na 2 kawy w Oslo. To nie żart.


Jak szukać dobrych ofert? Po pierwsze zapisz się na newsletter. Bardzo często na e-mail przychodzą tak zwane ukryte oferty. Niestety większość z dużymi zniżkami dotyczy noclegów dostępnych na jutro, za pare dni. Dlatego ja rezerwuje sobie po prostu jakiś tani nocleg, a jeśli znajdę coś lepszego to odwołuje i wybieram coś z ukrytej oferty. Z tego powodu lubię Booking, bo większość hoteli, hosteli czy apartamentów ma opcję darmowego anulowania nawet w dniu przyjazdu.

Jednak dobrze jest liczyć co najmniej 220 zł za noc w pokoju 2 osobowym. 


Jedzenie, kawa, prawdziwy obiad

I tu zaczynają się różnice. Dla siebie bardzo długo szukałam fajnych miejsc na polską kieszeń. I wiecie co? To bez sensu. Jeśli lecicie z bagażem rejestrowanym możecie sobie wziąć coś do jedzenia z Polski i to jest opcja najtańsza. Jeżeli jednak chcecie na miejscu zjeść coś ciepłego to przygotujcie się na ceny rodem z najlepszych restauracji w Warszawie.

Na obiad najlepiej wybrać się w porze lunchowej w zależności od miejsca są to zwykle godziny od 12 do 15. Wtedy serwowane są zestawy lunchowe, danie dnia czy mniejsze porcje do zjedzenia na szybko, ale o połowę tańsze niż normalnie. Niemniej trzeba liczyć się z wydatkiem 70-100 koron za taki obiad i kolejne 40 za napój lub więcej w zależności do tego co lubimy pić.

Popularne są kioski 7Eleven i Narvesen, bo można kupić tam przekąski. Porównałabym to do Żabki z ofertą hot dogów i zapiekanek. Idąc do pizzerii możecie spodziewać się cen jak 129 koron za Margharitę, 159 koron za pizzę wegetariańską czy 149 koron za Prosciutto. Popularne są też miejsca serwujące burgery. Taki Burger to koszt 80-145 koron, w zależności od składników i porcji.

Nie jest to dla nas tanio. Ale teraz przypomnijmy sobie jakie są zarobki w Norwegii ;) Dla nich te ceny są stosunkowo dobrze dopasowane do wysokości zarobków. Dlatego też zamiast narzekać na wysokie ceny warto wcześniej np. w aplikacji Tripadvisor zaznaczyć sobie miejsca, do których chcemy pójść, aby wiedzieć zawczasu ile mniej więcej wydamy. Okazuje się, że weekendowy wypad z 2 noclegami to nawet 1200 złotych na dwie osoby. Oczywiście zawsze można pić wodę z kranu (bardzo czysta) i jeść przywiezione zupki chińskie z domu :)

Jak sprawdzić czy na stoku jest śnieg?

Jak sprawdzić czy na stoku jest śnieg?

Jeśli się wybieramy na ferie w góry warto sprawdzić najpierw czy jest na stokach śnieg. Jak to zrobić? Można zadzwonić do pensjonatu, hotelu czy apartamentów, w których się zatrzymamy z pytaniem czy trasy zjazdowe są dobrze przygotowane i czy jest w ogóle śnieg. Jednakże można liczyć się z tym, że odpowiedź o przygotowanie tras zawsze będzie pozytywna. W końcu takie miejsca zarabiają na turystach. Dlatego warto sprawdzić to samodzielnie. I choć wydaje się to trudne wcale takie nie jest.


Śnieg w Polsce obserwacje satelitarne

Na stronie internetowej http://zoz.cbk.waw.pl/snieg/ można sprawdzić, gdzie jest śnieg. I to nie tylko na terenie Polski, ale też widać pokrywę śnieżną w innych krajach Europy. Mapa aktualizowana jest codziennie.

Kamery na stokach narciarskich

Jednak jeśli chcemy sprawdzić jak dokładnie wygląda wybrany przez nas stok narciarski warto skorzystać z kamer dostępnych właśnie na tym stoku. Wystarczy wejść na odpowiednią stronę i włączyć widok kamery. Na niektórych jest też od razu podana informacja o tym ile wyciągów działa, ile tras zjazdowych jest czynnych czy też ile centymetrów ma pokrywa śniegowa.

Spis chyba wszystkich kamer umieszczonych na stokach i dedykowane linki do tychże stoków można znaleźć tutaj: Spis kamer stoki narciarskie w Polsce

Drezno w 1 dzień - co zobaczyć?

Drezno w 1 dzień - co zobaczyć?

Drezno to jedno z ładniejszych niemieckich miast, które do tego położone jest blisko naszej granicy. Można się do niego wybrać tylko na 1 dzień korzystając z Flixbusa. Z Wrocławia można złapać autobus o 8:55/9:45, a powrotny o 17:05. Kilka godzin powinno wystarczyć na obejście wszystkich ważniejszych i bardziej znanych zabytków. Cena takiej wycieczki to średnio 78 zł za osobę. Ale warto polować na promocję i nowy kalendarz, ponieważ wtedy można kupić bilety za 10 zł w dwie strony od osoby!

Co zwiedzić w Dreźnie w jeden dzień?

Ponieważ Flixbus podjeżdża pod główny dworzec kolejowy chcąc nie chcąc jest to punkt startowy takiej wycieczki. Sam dworzec prezentuje się okazale.



Przez dworzec warto przejść dosłownie na wprost, ponieważ wtedy wyjdziemy na ulicę Prager, którą można dojść do Altmarkt, czyli ulicy z galeriami handlowymi, sklepami m.in. Lush, Primark, których nie ma w Polsce. A idąc dalej na wprost trafia się do Neumarkt i wychodzi do rzeki Łaby i słynnego mostu Augustusbrucke, który łączy Stare miasto z Nowym miastem.

Idąc w kierunku rzeki można wejść na zielone tarasy, z których jest dobry widok na Theaterplatz, za którym jest słynna galeria Zwinger czy Opera (Semperoper).


Katedra Świętej Trójcy, za nią po prawej budynek Opery, a w głębi widać ledwo Zamek Drezdeński


Budynek opery po lewej, Łaba po prawej i turyści wszędzie ;)


Tarasy Bruhla niestety nie wiem co to za fontanna


Budynek opery, po lewej kawałek Zwinger




Zwinger – późnobarokowy zespół architektoniczny znajdujący się w centrum Drezna. Tutaj widok na dziedziniec wewnętrzny. Na dziedziniec można wejść za darmo. Galerię można zwiedzać w środku i naprawdę warto. Koszt wstępu to 10 euro, bilet ulgowy 7,5 euro. Oprócz głównych budynków i wystawy obrazów można też wejść do części z Porcelaną czy Salonu Mistrzów Matematycznych. Całość zajmie dobre 2-3 godziny, więc warto sprawdzić czy czasowo się wyrobimy.

Na szczęście można dostać darmowe mapki miasta, a co pewien odcinek drogi postawione są tablice z informacją gdzie jesteśmy i planem miasta, więc nawet nie mając mapki czy przewodnika ze sobą można trafić w wiele ciekawych miejsc. Ogólnie polecam zwiedzić Zwinger czy usiąść na ławce na Tarasach, aby popatrzeć na miasto i rzekę. Jednak po samej rzece pływają też promy. A z Tarasów można zejść od strony Albertinum i przejść do muzeum Miasta. A na murach Zamku zamieszczone jest niezwykłe malowidło ścienne, które też trzeba zobaczyć. 
Ferie zimowe 2018 - terminy

Ferie zimowe 2018 - terminy

Ferie zimowe dla wielu rodzin okazja, aby wspólnie spędzić czas. Jeśli nawet nie całe 2 tygodnie to chociaż tydzień. Na nartach, w górach, nad morzem czy w cieplejszych krajach. Jedna jak co roku ferie w szkołach odbywają się turami. W tym roku zaczną się 15 stycznia, a skończą 25 lutego.



Terminy ferii w 2018 roku:
  • 15 stycznia - 28 stycznia

dolnośląskie
mazowieckie
opolskie
zachodniopomorskie

  • 22 stycznia - 4 lutego

podlaskie
warmińsko-mazurskie

  • 29 stycznia - 11 lutego

lubelskie
łódzkie
podkarpackie
pomorskie
śląskie


  • 12 lutego - 25 lutego

kujawsko-pomorskie
lubuskie
małopolskie
świętokrzyskie
wielkopolskie
Copyright © 2014 Jak dojadę do ? , Blogger