Wiedeń w 1 dzień - co zwiedzić?

Wiedeń w 1 dzień - co zwiedzić?

Wiedeń - stolica Austrii to miasto dla nas bardzo łatwo dostępne. W zasadzie można do niego dojechać za 1 zł, jeśli mieszka się w Katowicach, Krakowie czy Warszawie i jest się odpowiednio szybkim, aby załapać się na nowy kalendarz Flixbusa. Ale coraz więcej firm przewozowych oferuje przejazdy w rozsądnej cenie, a do tego jeździ pociąg z Warszawy, przez Katowice. Tu cena jest mniej rozsądna, ale jeśli kupi się bilet z wyprzedzeniem jest do przełknięcia. A jak ceny w Wiedniu? Zdecydowanie europejskie.


Komunikacja miejska

Jeśli wysiadacie z autobusu lub pociągu na stacji Wien HBF/OBB/Główny dworzec praktycznie od razu pod nosem (właściwie pod ziemią) macie linię metra U1, którą jadąc wystarczy wysiąść na 2 przystanku - Stephansplatz i już jesteście w samiuteńkim centrum Starówki albo możecie przesiąść się na U3 jadące w innym kierunku. W okolicy głównego dworca są też przystanki tramwajowe (w podziemiu) oraz autobusowe.

Z kolei wysiadając na stacji Erdberg do dyspozycji jest metro U3, którym też można podjechać na Stephansplazt czyli do centrum.

Mówiąc wprost najbardziej opłaca się jeździć metrem. Co prawda może być zatłoczone, ale jedzie szybko, według rozkładu i dojeżdża prawie do wszystkich wartych zobaczenia punktów. Oczywiście można też przemieszczać się tramwajami, autobusami i na piechotę. I przy tej okazji chciałam powiedzieć, że jazda metrem i przesiadki z linii na linię w Wiedniu są łatwiejsze niż w Warszawie. Serio. Wszystko jest dobrze i dużymi znakami oznaczone, a nie ikonką centymetr na centymetr, której trzeba wypatrywać między innymi znaczkami. To żart, że częściej się gubię w Wawie, bo nie ogarniam gdzie wyjść niż w Wiedniu z 4 liniami i milionem wyjść na każdej stacji ;)

Ceny biletów to: 2,4 euro za jednorazowy (ulgowy 1,2e), 24 h  - 8 euro, 48 h - 14,10 euro, 72 h - 17,10 euro, a bilet tygodniowy UWAGA od poniedziałku do poniedziałku 9 rano - 17,10 euro. Ja osobiście zawsze kupuje bilet 24 h i ewentualnie pojedynczy jakby mi zabrakło "godzin" na dojazd na dworzec. Na jednym bilecie można jeździć wszystkimi środkami transportu.

Muzeum Historii Naturalnej

Co zwiedzić w 1 dzień?

Jeśli macie ochotę na spacer i wysiadacie na dworcu głównym to pierwszym kierunkiem zwiedzania może być Belvedergarten, który leży ok 1,4 km od dworca, więc jakieś 15 minut spacerem. Potem od Belwederu można iść dalej w stronę centrum lub złapać tramwaj, autobus. Ogrody belwederskie i sam Belweder najpiękniej prezentują się wiosną i latem, ale i jesienią czy zimą warto się po nich przejść.

Ekspozycja w Muzeum Historii Naturalnej

Ja swoje 1 dniowe zwiedzanie zaczęłam od przejażdżki U3 do Volkstheater, czyli stacji położonej przy tzw. Museum Quarter. W jednym miejscu znajdziemy aż 11 o ile dobrze liczę muzeów i kilka galerii sztuki, w tym Muzeum Historii Naturalnej co było moim celem. Niestety w ciągu 1 dnia zwiedzania nie ma szans obejść wszystkich muzeów, zwłaszcza gdy spędza się w nich po 3-4 h jak ja. Dlaczego akurat Muzeum Historii Naturalnej? A widzieliście kiedyś szkielet dinozaura? BO JA NIE. Aż do wizyty w tym muzeum. Tak to był mój główny cel. Jednak w muzeum jest mnóstwo minerałów do obejrzenia, zachowane szczątki ludzi i żyjątek pierwotnych, dużo gatunków zwierząt i motyli w postaci... wystawowej. Oraz troszkę o czasach obecnych i przyszłości. Bilet normalny kosztuje 10 euro, zniżkowe 5-8 euro, a o ile dobrze zrozumiałam dzieci do lat 19 wchodzą za darmo. Bilety można kupić online lub na miejscu.

Heldenplatz

Kolejny punkt mojego zwiedzania to Heldenplatz - całkiem przyjemne miejsce, aczkolwiek do budynku nie wchodziłam i nie wiem czy można.

Volksgarten

Zaraz obok, a właściwie przed zależy z jakiej perspektywy patrzymy jest ogród Volksgarten. Pięknie utrzymane miejsce, gdzie można po prostu posiedzieć, popatrzeć na kwiaty, nacieszyć się pogodą.


Ratusz

Wychodząc z Volksgarten w kierunku przeciwnym do Heldenplatz wyjdziemy na główniejszą ulicę, gdzie po drugiej stronie będzie stał budynek Parlamentu, którego nie wiem czemu nie mam na zdjęciach. Ale mam za to urywek Ratusza, który leży kawałek dalej. Niestety odbywała się tam jakąś impreza i nie można było podejść bliżej.


Burgtheater

Idąc od ratusza warto przejść na drugą stronę i wejść w jakąkolwiek uliczkę za Burgtheater, aby dojść do Herrengasse a potem skręcić w prawo, jeśli lub w stronę stacji U Herrengasse, aby zaczęły się typowe dla Starówek widoki i zabytki.

Hofburg

Nie wiem co, ale ładne

Kolumna morowa

Tu trafiłam przez przypadek

Tu też

Katedra św. Szczepana

 Ta katedra jest dość trudna do sfotografowania :)

Ogólnie po tych uliczkach można się kręcić godzinami i co chwile znajduje się jakiś ciekawy budynek, szyld, sklep, knajpkę itd. Dlatego nie jestem w stanie zidentyfikować większości miejsc ze zdjęć, które robiłam ;) W uliczkach chodząc dookoła, czasem się gubiąc, raz idąc z nawigacją spędziłam kolejne 3-4 godziny plus obiad. 

W poszukiwania jedzenia zawędrowałam aż do Veggiezz, ale powody były dwa: cena i jakość. Im dalej od ścisłego centrum, tym niższe ceny. Nie jestem wegetarianką, ale to miejsce jest świetne nie tylko dla wege, ale też podaje posiłki bezglutenowe i ma znaczek, że są odpowiednie dla osób z celiakią. Można tam zjeść burgera, wrapa, miskę sałatki, "zdrowe miseczki", frytki, zupy makarony itd. Ceny od 4,10 euro za zupę. Ale powiedzmy sobie szczerze na Wiedeń to przyzwoicie, a zupy są niesamowite. Za 9,90 euro mamy pysznego burgera z dodatkami. I tu faktycznie może się to wydawać drogo, ale raz tam wpadniecie i przepadniecie. I to nie jest recenzja sponsorowana, a szkoda, bo przydałaby mi się zniżka ;)

Gasometer

Do Gasometer trzeba już się przejechać linią U3, ale jest to z kolei 1 stację od dworca Erdberg, więc jeśli macie chwilę czasu przed wyjazdem lub zaraz po przyjeździe to polecam obejrzeć te kolosy.

I to tyle. Biorąc pod uwagę, że na zwiedzanie poświęciłam całe 7 godzin i udało mi się w tym czasie przejechać metrem w 2 strony, zwiedzić jedno całe Muzeum, praktycznie całe Stare Miasto, zjeść obiad i wrócić na Gasometer z centrum uważam, że jest to całkiem dobry wynik. Oczywiście mogłoby być lepiej, ale wiecie priorytetem i tak były dinozaury ;)

Jak polecieć do Oslo i nie zbankrutować?

Jak polecieć do Oslo i nie zbankrutować?

Postawy sprawę jasno: dla nas osób zarabiających w złotówkach Norwegia jest droga. Ale z drugiej strony, żeby zwiedzić Oslo wystarczy weekend, a loty są na tyle krótkie, że można zaplanować prawie całe dwa dni zwiedzania nawet lecąc w sobotę rano i wracając w niedziele wieczorem. Problemem jednak jest dojazd z lotniska do miasta. Wbrew pozorom to, że złapiemy okazję cenową na lot np. 19+19 zł w dwie strony nie oznacza, że to są całe koszty podróży. Niestety najpopularniejsze lotnisko, na którym lądują samoloty tanich linii lotniczych leży aż 2 godziny drogi od centrum miasta. Co to oznacza dla podróżnych? Dodatkowe koszty podróży.


Jak najtaniej dojechać z lotniska Oslo Torp do miasta?

W zasadzie opcji jest kilka, ale żadna nie będzie tak tania jak kupione okazyjnie bilety lotnicze. Pierwsza propozycja to PKS Oslo za 190 koron w jedną stronę, czyli 380 koron w dwie strony. Bilety można zarezerwować przez Internet bez problemu.

Druga opcja to autobus Torpekspressen bilety można kupić przez Internet lub w autobusie. Jednak kupując przez Internet po wpisaniu kodu AEROBUS cena będzie wynosić 200 koron w jedną stronę i 400 koron w dwie strony.

Trzecia opcja to pociąg NSB.NO który kursuje od stacji Oslo Torp i dojeżdża do Oslo S (Sentralstasjon) od 249 koron w jedną stronę.

Podsumowując trzeba liczyć się z kosztem co najmniej 170 złotych za dojazd w dwie strony. I czasem 3,2 h - 4 h poświęconym na dojazd.


Tanie noclegi

Ja osobiście najczęściej rezerwuję noclegi przez Booking.com, ponieważ mają ciekawy program partnerski. Wystarczy zarezerwować się z czyjegoś linku polecającego, aby odzyskać po wymeldowaniu z hotelu 50 zł. Wydaje się wam to mało? Spokojnie, starczy na 2 kawy w Oslo. To nie żart.


Jak szukać dobrych ofert? Po pierwsze zapisz się na newsletter. Bardzo często na e-mail przychodzą tak zwane ukryte oferty. Niestety większość z dużymi zniżkami dotyczy noclegów dostępnych na jutro, za pare dni. Dlatego ja rezerwuje sobie po prostu jakiś tani nocleg, a jeśli znajdę coś lepszego to odwołuje i wybieram coś z ukrytej oferty. Z tego powodu lubię Booking, bo większość hoteli, hosteli czy apartamentów ma opcję darmowego anulowania nawet w dniu przyjazdu.

Jednak dobrze jest liczyć co najmniej 220 zł za noc w pokoju 2 osobowym. 


Jedzenie, kawa, prawdziwy obiad

I tu zaczynają się różnice. Dla siebie bardzo długo szukałam fajnych miejsc na polską kieszeń. I wiecie co? To bez sensu. Jeśli lecicie z bagażem rejestrowanym możecie sobie wziąć coś do jedzenia z Polski i to jest opcja najtańsza. Jeżeli jednak chcecie na miejscu zjeść coś ciepłego to przygotujcie się na ceny rodem z najlepszych restauracji w Warszawie.

Na obiad najlepiej wybrać się w porze lunchowej w zależności od miejsca są to zwykle godziny od 12 do 15. Wtedy serwowane są zestawy lunchowe, danie dnia czy mniejsze porcje do zjedzenia na szybko, ale o połowę tańsze niż normalnie. Niemniej trzeba liczyć się z wydatkiem 70-100 koron za taki obiad i kolejne 40 za napój lub więcej w zależności do tego co lubimy pić.

Popularne są kioski 7Eleven i Narvesen, bo można kupić tam przekąski. Porównałabym to do Żabki z ofertą hot dogów i zapiekanek. Idąc do pizzerii możecie spodziewać się cen jak 129 koron za Margharitę, 159 koron za pizzę wegetariańską czy 149 koron za Prosciutto. Popularne są też miejsca serwujące burgery. Taki Burger to koszt 80-145 koron, w zależności od składników i porcji.

Nie jest to dla nas tanio. Ale teraz przypomnijmy sobie jakie są zarobki w Norwegii ;) Dla nich te ceny są stosunkowo dobrze dopasowane do wysokości zarobków. Dlatego też zamiast narzekać na wysokie ceny warto wcześniej np. w aplikacji Tripadvisor zaznaczyć sobie miejsca, do których chcemy pójść, aby wiedzieć zawczasu ile mniej więcej wydamy. Okazuje się, że weekendowy wypad z 2 noclegami to nawet 1200 złotych na dwie osoby. Oczywiście zawsze można pić wodę z kranu (bardzo czysta) i jeść przywiezione zupki chińskie z domu :)

Copyright © 2014 Jak dojadę do ? , Blogger