Czy warto wysyłać dzieci na wycieczki szkolne?

Czy warto wysyłać dzieci na wycieczki szkolne?

Co każdy pamięta ze szkoły? Wycieczki! Nie samą naukę, kolegów czy nawet nauczycieli, ale właśnie czas spędzony na wycieczkach szkolnych. Dla mnie najfajniejszą szkolną wycieczką, na jakiej byłam, był wyjazd do Pragi na jeden dzień.  Pierwszy raz byłam wtedy na wycieczce za granicą, a sama Praga jest bardzo ładna! Jednak czy obecnie warto wysyłać dzieci na takie wycieczki? Czy jest to bezpieczne?


Jaką wycieczkę wybrać?
Przede wszystkim obecnie można wręcz przebierać w ofercie wycieczek szkolnych. Bogatą ofertę profesjonalnie organizowanych wycieczek można znaleźć między innymi na stronie http://wycieczkiszkolne.atas.pl/.

Do wyboru są m.in. tanie wyjazdy szkolne, wyjazdy na warsztaty językowe, wycieczki za graniczne - te tańsze np. na jeden dzień do Pragi czy nawet "na bogato" jak zwiedzanie Paryża i Disneylandu. Oczywiście najbardziej ciekawe mogą wydawać się wyjazdy na warsztaty językowe, zwłaszcza dla dzieci, w klasach o zaawansowanym poziomie języka obcego. Na takich warsztatach o wiele szybciej chłonie się wiedzę, a jeśli są organizowane w kraju, w którym mówi się w danym języku, przychodzi to bardzo naturalnie i dziecko od razu zaczyna mówić w tym języku. Choć w podstawach.

Natomiast wycieczki jednodniowe czy zagraniczne zwykle skupione są na zwiedzaniu i poznawaniu innych kultur, ale mają też sprawić, że dzieci będą ciekawie i miło spędzały czas. Podczas dłuższych wyjazdów można organizować im krótkie lekcje, a nawet po jednodniowym zwiedzaniu można zrobić kartkówkę z geografii. Zatem takie wycieczki i tak mają wydźwięk edukacyjny.

Plusy wycieczek szkolnych
Nie da się ukryć, że czasem wysłanie dziecka na wycieczkę szkolną, to jedyna możliwość zapewnienia mu wakacji. Zwłaszcza przy wycieczkach na tydzień, dwa tygodnie lub tzw. "zielone szkoły". Niejednokrotnie okazuje się, że koszt wycieczki szkolnej jest tańszy niż kolonie czy nawet wyjazd całą rodziną.

Są też osoby, które z powodu pracy nie mogłyby wyjechać na urlop z dziećmi, a więc mogą wysłać je na wycieczkę szkolną pod okiem doświadczonej kadry pedagogicznej, aby dziecko mogło sobie pozwiedzać i cieszyć się atrakcjami.

Warto jednak także podkreślić, że same wycieczki to świetna forma spędzania czasu z rówieśnikami, okazja poznania innych miast, krajów i kultur, a także poćwiczenia języka obcego w środowisku bardziej naturalnym niż sprawdzian w szkole.

Osoby, które obawiają się o bezpieczeństwo dzieci podczas wycieczki powinny wiedzieć, że zawsze towarzyszą im nauczyciele ze szkoły oraz pilot lub przewodnik wycieczki. Ponadto plan trasy wycieczki czy to zagranicznej czy na terenie Polski, zawsze jest odgórnie ustalany i znany zarówno pedagogom, jak i rodzicom. Dlatego też nie ma obawy o to, że dzieci jadą nie wiadomo jaką drogą czy też nie wiemy o której godzinie dojadą i gdzie nocują. Rodzice zawsze są informowani o takich szczegółach. Istnieje też możliwość wykupienia ubezpieczenia turystycznego, które choćby nie miało być użyte, to daje poczucie bezpieczeństwa.
Co można robić podczas długiej podróży?

Co można robić podczas długiej podróży?

Wszyscy to znamy. Tę nudę, która nam towarzyszy podczas bardzo długich podróży. A zwłaszcza, gdy nie możemy się zdrzemnąć i obudzić na miejscu lub gdy podróżujemy samodzielnie. Co wtedy robić? Moja najdłuższa i jednocześnie samotna podróż trwała ponad 22 godziny... jechałam z górskiego miasteczka na Dolnym Śląsku, przez Wrocław, Katowice i Wiedeń do Ljubljany. Jak wyszłam na autobus o 16:30 tak na miejscu w Ljubjlanie byłam po 14 następnego dnia. Oczywiście długo czekałam na przesiadkę w Wiedniu. Chyba od 4 rano aż prawie do 8. I jeśli myślicie, że się nudziłam to macie rację ;) Ale dzięki temu mam dla was kilka porad i zajęć, co można robić, żeby nawet podczas tak długiej podróży się nie nudzić.


Masz czas poczytać ebooki
Oczywiście pakując bagaż trzeba być bardzo oszczędnym. Zwłaszcza, gdy pakujemy się w podręczny. Dlatego nie każdy ma miejsce na tradycyjną książkę. Dobrym wyborem jest więc ebook. Można je czytać na tablecie, telefonie czy czytniku ebooków. W ten sposób można sobie "spakować" wiele książek i nie spotka nas sytuacja, gdy książka się nagle skończy, a my nie mamy nic na zapas.

Dużo ebooków można znaleźć tutaj  Aktualnie czytam "Królestwo kanciarzy", które poprzedza "Szóstka wron". Polecam zapoznać się z Griszaverse, ponieważ zapowiedziano serial opierający się na tych książkach.

Można też słuchać muzyki
Aplikacji jest wiele, dlatego nie będę podawać konkretnych. Wiele z nich ma opcję zapisania muzyki offline, więc nie musimy korzystać za granicą z niego, aby czegoś posłuchać. Co jest bardzo wygodne. Nie wiem czy ktokolwiek korzysta jeszcze z opcji, aby przenieść sobie pliki zgrane z płyty na komputer, a potem na telefon. Chyba nie?

Serial lub film
Zawsze można też zapisać sobie na smartfonie, laptopie czy tablecie filmy i seriale do obejrzenia. Przyznaję, że z tego korzystam i potem już offline oglądam sobie kolejne odcinki wybranej serii. Tylko nie polecam nic strasznego, ani strasznie śmiesznego. Raz się mało nie udusiłam ze śmiechu, bo odcinek oglądanego serialu był super śmieszny. A innym razem pasażer obok oglądał ze mną i nawet zaczęliśmy rozmawiać o serialu. Dlatego tutaj wybierajmy mądrze, bo albo możemy komuś obok przeszkadzać, albo go zainteresować tym co leci na ekranie ;)

Śpi przed intensywnym zwiedzaniem
Wiem, że zwłaszcza jak podróżuje się samemu w środkach transportu masowego, to spanie może być niezbyt bezpieczne. Ale mi się obecnie zdarza zasnąć wszędzie. Obojętnie czy to pociąg czy autokar, czy to Polska czy Wiedeń. Naprawdę zasnę bez problemu. Jeśli jednak wybieracie się grupą lub chociaż parą warto spać na zmiany. Choćby żeby nie przegapić przystanku wysiadkowego, jeżeli nie jest on końcowym na danej linii.

Pracuj zdalnie
Z racji wykonywania pracy zdalnej prawie zawsze biorę ze sobą komputer. Często zdarza mi się pracować po drodze. W ten sposób, kiedy dojadę już do celu mogą skupić się na zwiedzaniu, a nie na myśleniu co szybko zobaczyć, żeby wrócić i odpowiedzieć na maile. Czas samej podróży warto wykorzystać, aby nadgonić pracę, a potem mieć czas tylko dla siebie.

Zaplanuj sobie zwiedzanie
Jeżeli jedziesz pierwszy raz w to miejsce warto powtórzyć sobie trasę do hotelu czy też punkty, które zwiedzimy od razu po przyjeździe. Warto nawet wyciągnąć mapę i przejrzeć jeszcze raz uliczki czy przystanki dookoła dworca czy lotniska, aby od razu wyjść w ich kierunku. Nie trzeba wtedy stawać z bagażami na środku chodnika i zastanawiać się, gdzie iść. 

Czas podróży można też poświęcić na zaplanowanie konkretnych miejsc do odwiedzenia czy przeczytania przewodnika.

Najlepsze ośrodki narciarskie – gdzie jechać na ferie?

Najlepsze ośrodki narciarskie – gdzie jechać na ferie?


Zimowe ferie to nie tylko okazja dla dzieci i młodzieży, aby na dwa tygodnie zapomnieć o szkole. Wielu rodziców planuje na ten czas wziąć choć tydzień urlopu, żeby móc pojechać z dziećmi w góry. Jednak nie da się ukryć, że pogoda w Polsce w ostatnich latach jest zdecydowanie za ciepła na prawdziwie śnieżne i mroźne ferie. Z tego powodu coraz więcej osób planujących wyjazd na narty kieruje się za granicę. Które ośrodki warto wybrać?


Skoro Polska jest tania to czemu nie tu?

Bo nie ma śniegu. Mimo, że mamy koniec stycznia to w Karkonoszach śniegu praktycznie nie ma. Oczywiście na Śnieżce czy Szrenicy leży go sporo, ale w podgórskich miasteczkach trudno jest zobaczyć choćby ten sztuczny. Nie da się też ukryć, że niektóre trasy zjazdowe nie są przygotowane do jazdy, ponieważ nie ma wystarczająco wysokiej naturalnej pokrywy śnieżnej, aby przy dośnieżaniu dało się je uruchomić. To z kolei sprawia ograniczenia w wyborze tras. Niestety w naszych warunkach nie ma gwarancji, że nawet w zimie będzie śnieg, a wyciągi będą czynne.


Zagraniczne oferty – co wybrać?

Najpopularniejsze ośrodki narciarskie są w Austrii, Francji i we Włoszech oraz w Szwajcarii. Każdy z tych krajów na pewno kojarzy nam się z wysokimi cenami. Ale warto śledzić oferty promocyjne czy zainwestować w karnety, które sumarycznie wychodzą taniej niż pojedyncze ceny za wjazd.

A które ośrodki są warte uwagi? Jednym z najlepszych jest położony na granicy francusko-szwajcarskiej Portes du Soleil. Znajdziemy tu aż 650 km tras połączonych w sieć! Co ciekawe aż 286 tras oznaczono kolorami niebieskim i czerwonym, a więc nadają się one dla dzieci, początkujących czy osób lubiących jeździć bardziej ostrożnie. Dla fanów szybkich zjazdów po trudnych trasach udostępniono aż 27 czarnych tras, w tym „ścianę” o nachyleniu 50-60%. Z której można zjechać też … wyciągiem.

W pobliżu położony jest jeszcze inny znany ośrodek 4 Vallees, ale już nie na granicy a w Szwajcarii. Oferuje on 410 km tras zjazdowych. Jednakże za najlepszy szwajcarski ośrodek uchodzi Matterhorn Ski Paradise z 360 km tras, ponieważ oferuje dużą różnorodność tras, ale co równie ważne piękną panoramę Alp. Co ciekawe mona znaleźć u jedną z najmocniej nachylonych czarnych tras – nachylenie aż 65% i 250 m różnicy na długości 750 m.

Wśród austriackich ośrodków na uwagę zasługują Soelden, które ma „jedynie” 151 km tras, ale cechuje się największą różnicą wysokości – 1880 m w całej Austrii. A do tego leży tu śnieg od października do maja. Bardzo dobrym wyborem dla rodzin będzie ośrodek Zillertal, ponieważ posiada on wiele  tras o różnym stopniu trudności w tym stoki dla dzieci, rodzin i oczywiście czarne trasy dla bardzo zaawansowanych narciarzy.

Kolejnym z rodzinnych ośrodków jest Wildkogel-Arena w Zimie Slazburskiej, gdzie przeszło 85% tras oznaczono kolorami niebieskimi i czerwonymi, a więc nadają się i dla rodzin z dziećmi, i dla osób początkujących.

Jeśli interesują was ośrodki we Włoszech to polecam zapoznanie się z tym artykułem: https://hintigo.pl/artykul/osrodki-narciarskie-wlochy/


Copyright © 2014 Jak dojadę do ? , Blogger